U Wojciecha Kassa wszystko okazuje się poezją: światło na ramionach kelnerki, melodia grająca w tle posiłku, dzwonienie naczyń.
Wiersze z najnowszego tomu Wojciecha Kassa „Objawy” utrzymane są w bardzo różnorodnej poetyce. Jedne wydają się pisane w ekstazie, inne znów przypominają traktat filozoficzny w miniaturze. Najciekawsze jednak okazują się te utwory, w których do głosu dochodzi czułość; gdzie pojawiają się bliscy: żona, rodzice, krewni zapamiętani z dzieciństwa. W erotyku poświęconym żonie zachwyca świeżość metafor, układających się w przedziwną litanię („zajezdnio mojej dali, nastawnio/ moich skrajni, sklepienie mojego/ żywego grobu”). Również opis domu lat dziecinnych porywa pięknem dodawanych do siebie porównań („Weranda na piętrze domu jak lampion,/ szkatuła w pozłacane szybki, tabernakulum,/ świetlisty domek dla ptaszków, błyszczący wagonik/ górskiej kolejki”). W ten sposób dokonuje się sakralizacja codzienności – zarówno tej współczesnej, jak i tej zachowanej we wspomnieniu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Jan Paweł II i kardynał Joseph Ratzinger o „Fauście” Goethe. Warto przypomnieć.
Ich autor jest oskarżony o seksualne i psychiczne wykorzystywanie kobiet.
Archeolodzy o odkryciach dawnego królestwa Kaabu w Gwinei Bissau.
Śmiało można stwierdzić, że lektura książki "Chopin" to pełnowymiarowe spotkanie ze sztuką.
A i film „nic moc”, jak mawiają Czesi. Czyli nic szczególnego. Znowu to samo...