Recenzje

KSIĄŻKI

Bliskość śmierci

Dla wielu ludzi życie po śmierci klinicznej to druga część ich biografii. Dla neurobiologów zjawisko pogranicza życia i śmierci jest przedmiotem badań. A dla księży? Czy niedające się wytłumaczyć rozumowo przeżycia „stamtąd” są wyzwaniem dla teologii? Z pewnością domagają się słów mądrych kapłanów. Pomoc i podpowiedź, jak przyjmować to doświadczenie, leży w gestii kierowników duchowych, do których mogą trafiać osoby po doświadczeniu głębokiej przemiany moralnej pod wpływem „spotkania ze Świetlistą Postacią”. Od wydania słynnego „Życia po życiu” amerykańskiego lekarza Raymonda Moody’ego (1975) ukazało się sporo relacji, świadectw, interpretacji dotyczących tzw. NDE, czyli bliskiego doświadczenia śmierci. W dużej mierze publikacje na ten temat związane były z ruchem New Age. To kolejny powód, by zadać sobie trud zbadania problemu śmierci klinicznej w kontekście naukowym, opierając się na posoborowym nauczaniu Kościoła katolickiego. Zrobił to dawny reporter TVP Gdańsk, obecnie wikariusz w przymorskiej parafii, który analizował światowe bestsellery, przeprowadził i opublikował rozmowy z pacjentami, zebrał ich dokumentację medyczną, pracując pod okiem neurologa i bioetyka. Popularny i banalizowany niekiedy temat przedstawił w świetle definicji, uznanych badań i opinii – a wszystko to porównał z magisterium Kościoła. Powstała interesująca synteza współczesnej wiedzy teologicznej i medycznej. To prawdopodobnie po raz pierwszy opublikowane katolickie badania nad bliskim doświadczeniem śmierci.

Aneta M. Krawczyk

PŁYTY

Powrót

Poprzednia płyta Edyty Bartosiewicz zawierająca wyłącznie premierowe piosenki ukazała się siedem lat temu. Nowym albumem artystka stara się nam pokazać od nieco innej strony. Rozszerzyła się paleta brzmień, dużo więcej tu elektroniki. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że te unowocześnienia mają przykryć niedostatki kompozycji. Niestety, piosenki nie dorównują tym z lat dziewięćdziesiątych, choć podobny w nich ładunek melancholii. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się utwór tytułowy, najbardziej kojarzący się z dawnymi dokonaniami wokalistki, a do tego, o dziwo, optymistyczny.

Szymon Babuchowski

Popołudnie mistrzów

Jedno marcowe popołudnie – tyle zajęło nagranie materiału na krążek „Swallow Tales”. John Scofield, mistrz jazzowej gitary, do studia wszedł jako... uczeń – w towarzystwie swojego nauczyciela z czasów Berklee College of Music. Na taką sesję czekał od 40 lat. Mistrzem Scofielda był wówczas Steve Swallow, który w październiku skończy lat 80. Tu występuje w roli basisty i autora wszystkich utworów. Brzmienie duetu uzupełnia perkusista Bill Stewart. Z ożywczą dawką swingu i gitarowych improwizacji warto zostać na dłużej niż na jedno popołudnie.

Piotr Sacha

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg