Melodramatyczna walka postu z karnawałem?
Babette's Feast (1987) - trailerAkcja filmu toczy się w XIX wieku, w niewielkiej rybackiej osadzie na wybrzeżu Jutlandii. Miejscowy pastor ma dwie córki, które - jak twierdzi - są dla niego niczym prawa i lewa ręka, więc i nie zamierza oddawać ich nikomu za mąż. Lata mijają, kobiety się starzeją i choć zainteresowanych ich poślubieniem mężczyzn nigdy nie brakowało, zostały starymi pannami.
Po śmierci ojca to one wiodą prym w niewielkiej protestanckiej wspólnocie. Opiekują się chorymi i ubogimi, organizują spotkania modlitewne, a także wieńczące je, skromne poczęstunki. Skromne - tylko do czasu, bowiem pewnego razu francuska służąca i kucharka sióstr postanawia wydać przyjęcie jakiego osada jeszcze nie widziała. Kobieta wygrała na loterii sporą sumę pieniędzy, a że zbliża się setna rocznica urodzin pastora, okazja do ucztowania wydaje się być doskonała. Czy aby jednak na pewno?
- Jadło nic nie znaczy. Tak było przecież na weselu w Kanie Galilejskiej! – słyszymy od jednego z mieszkańców. Żyjącym niezwykle skromnie (w protestanckiej ascezie) Duńczykom, w głowie się nie mieści, by można było zajadać się kawiorem, przepiórkami, czy zupą żółwiową, a takie właśnie specjały planuje zaserwować im Babette.
Siostry, nie chcąc robić jej przykrości, zgadzają się na wystawne przyjęcie, ale postanawiają, że zjedzą te wykwintne (wydziwione) potrawy w milczeniu. Podobnego zdania są pozostali członkowie ewangelickiej wspólnoty. Najważniejsze są przecież duchowe doznania – nie zaś materia, cielesność, kulinaria…
Cała ta historia/uczta, skończy się w dość przewrotny i zaskakujący sposób. Film zaś jest swoistą kinematograficzną ilustracją (ekranizacją!) walki postu z karnawałem. Ale nie tylko. Nie brak tu bowiem refleksji nad przemijaniem, marnością tego świta, laicyzacją (wspólnota kurczy się z roku na rok), czy strachem przed tym co inne, obce, nieznane (to właśnie symbolizują wspomniane już francuskie potrawy).
Gatunkowo, w dużej mierze, to klasyczny melodramat, tyle, że uzupełniony o wątki i refleksje, które w filmach tego rodzaju raczej nie występują. Oczywiście spora w tym zasługa Karen Blixen, autorki słynnego „Pożegnania z Afryką”, która napisała także „Ucztę Babette”, sfilmowaną w 1987 roku przez Gabriela Alexa. Reżyser i scenarzysta został za swe dzieło wyróżniony w Cannes Nagrodą Jury Ekumenicznego, zaś sam film otrzymał Oscara dla najlepszego, nieanglojęzycznego obrazu.
*
Film - darmowo i legalnie - można obejrzeć w internecie. Jest dostępny na youtube'owym kanale jego polskiego dystrybutora - firmy Kino Świat. Wystarczy kliknąć tutaj
Tekst z cyklu Filmy wszech czasów

Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.