Ich własna liga

Czyli Madonna, Tom Hanks i… baseball?

Sony Pictures Home Entertainment Official Trailer: A League of Their Own (1992)

Połączenie nieprawdopodobne, a jednak możliwe. I do tego w kostiumach z epoki. Tej najbardziej filmowej w dziejach, bo z lat ’40 ubiegłego wieku – złotej ery Hollywood, jazzu i amerykańskiej popkultury, w której niemałą rolę odgrywał także i baseball.

U nas dyscyplina niezbyt popularna, ale za Oceanem - sport narodowy. Kiedy więc w czasie II wojny światowej rozgrywkom groziło zawieszenie (zawodnicy zostali powołani do wojska), właściciele ligi postanowili działać i zadecydowali, że skoro kibicom nie będzie dane w najbliższym czasie oglądać na stadionach męskich herosów, postawią na kobiety.

Baseballistki? Początkowo większości fanów nie mieści się to w głowach. Na widowni pustki, z trybun zamiast dopingu i owacji rozlegają się gwizdy i seksistowskie docinki. A jednak, z czasem, coraz więcej widzów zaczyna się przekonywać do kobiecej ligi baseballa. Bo, jak się okazuje, występujące w niej zawodniczki mają nie tylko sporo wdzięku, ale i naprawdę potrafią nieźle w baseball grać. Im zaś bliżej meczów finałowych, tym większe emocje, a co za tym idzie, wzrasta również zainteresowanie mediów, czy reklamodawców.

O tym wszystkim opowiada nakręcona w 1992 roku przez Penny Marshall „Ich własna liga”. Film na faktach. Film pełen gwiazd, bo prócz wspomnianych już Toma Hanksa (kapitalna, nietypowa rola gburowatego, nadużywającego alkoholu trenera) i Madonny, w obsadzie mamy jeszcze m.in. Geenę Davies, Billa Pullmana, Davida Strathairna, czy Rosie O’Donnell.

Gatunkowo to komedia? Film sportowy? Kostiumowy? Obyczajowy? Wszystko po trochu, bo Marshall niezwykle sprawnie przeskakuje z tematu na temat, zaś akcję popychają do przodu nie tylko kolejne sukcesy drużyny, której jako widzowie kibicujemy, ale także pomysłowo wplatane w fabułę relacje z ówczesnych kronik filmowych, czy też muzyka z epoki (na ścieżce dźwiękowej pojawiają się chociażby kompozycje Benny’ego Goodmana, czy Duke’a Ellingtona).

Swoją piosenkę dorzuciła też Madonna – utwór „This Used to Be My Playground” dotarł wówczas m.in. na szczyt amerykańskiej listy przebojów. I to właśnie tej kompozycji posłuchamy dziś na koniec.

Tekst z cyklu Filmy wszech czasów

Madonna - Topic This Used to Be My Playground

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama