Recenzje

KSIĄŻKI

Wzniosła wizja miłości

Pius XII nazywał go „XX-wiecznym doktorem Kościoła”, a Joseph Ratzinger – „jedną z najwybitniejszych postaci naszych czasów”. Dietrich von Hildebrand, niemiecki filozof i teolog katolicki, już w latach 20. ubiegłego wieku głosił, że akt małżeński ma nie tylko sens prokreacyjny, ale również nie mniej istotny sens jednoczący, co potwierdziła potem konstytucja Gaudium et spes. Nad „Istotą miłości”, dziełem swojego życia, pracował przez 13 lat. Ta fenomenologiczna analiza miłości, nie tylko małżeńskiej, jest według znawców największym wkładem w tę tematykę od czasu ukazania się „Istoty i formy sympatii” Maxa Schelera.

Szymon Babuchowski

Czy Bóg jest surowy?

Opatrzona obszernym wstępem ks. Marka Dobrzenieckiego książka amerykańskiego filozofa analizuje rolę surowości w kontekście miłosierdzia głoszonego przez chrześcijaństwo. Często surowość przeciwstawiana jest miłosierdziu, miłości, ale zdaniem Mosera przeciwstawiana powinna być obojętności. Autor zastanawia się m.in., czy trudności ludzkiego życia mają jakiś sens. Jednocześnie krytykuje intelektualizm, argumentyzm, które nie mają znaczenia w życiu codziennym. Uważa, że filozofia powinna nam pomóc przeżyć cierpienie, a wiara powinna mieć uzasadnienie w doświadczeniu Bożej miłości, która pozwala przemienić ludzkie serca.

Edward Kabiesz

PŁYTY

7 wspaniałych

Sam tytuł płyty sporo wyjaśnia. Oto amerykańska wokalistka, nagrodzona w tym roku statuetką Grammy, zmierzyła się z repertuarem legendy pogranicza jazzu, bluesa i soulu. Ledisi wybrała siedem wspaniałych utworów, wykonywanych przed laty przez Ninę Simone. Zaledwie siedem… Może nieco symbolicznie – jeśli pomyśleć o siódemce jako pełni, doskonałości. Warto zapętlić to półgodzinne nagranie, w którym Ledisi wyśpiewała własną Ninę mocnym i wszechstronnym głosem oraz żywymi emocjami. W końcu mogła być przez moment nią. A towarzyszyły jej w tym dwa składy: brytyjska Heritage Orchestra oraz New Orleans Jazz Orchestra.

Piotr Sacha

W 88. dniu roku…

Światowy dzień fortepianu! – ta myśl zakiełkowała w głowie niemieckiego pianisty i kompozytora Nilsa Frahma. Fortepian liczy 88 klawiszy. Dlatego datę „Piano Day” wyznaczono na 88. dzień roku. Na tegoroczne święto Frahm sprawił fanom niespodziankę albumem „Graz”. Nagranie przeleżało w szufladzie 12 lat. W tamtym solowym występie 27-letni pianista wyznacza kierunek swojemu – tak rozpoznawalnemu dziś – stylowi. Czerpie z języka muzyki klasycznej, ambientu i jazzu. Pozwala grać ciszy, przez którą wkrada się delikatna melancholia.

Piotr Sacha

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama