Cesarz na kolanach

Cesarz rzymski w koronie na głowie i purpurowym płaszczu na ramionach klęczy przed krzyżem. Berło – symbol swej władzy – odłożył na bok, by pobożnie złożyć ręce do modlitwy.

Trudno o bardziej wyraziste oddanie hołdu władcy, którego „królestwo nie jest z tego świata”. Potężny cesarz korzy się przed krzyżem, na którym umarł Jezus, odnalezionym w Jerozolimie przez jego matkę, św. Helenę. Widzimy ją na obrazie, jak klęczy obok syna.

Cesarz to Konstantyn Wielki, który w 313 r. w Mediolanie wydał edykt zezwalający na swobodne wyznawanie kultu chrześcijańskiego. Sam był jeszcze poganinem, ale jego matka to głęboko wierząca chrześcijanka. W 326 r. pojechała do Jerozolimy, by znaleźć krzyż Chrystusa. Poszukiwania udały się. Obraz przedstawia więc chwilę, w której ówczesny biskup Jerozolimy Makariusz prezentuje relikwię cesarzowi i jego matce.

Biskup stoi w drzwiach gotyckiej świątyni, wszystkie namalowane osoby są ubrane w późnośredniowieczne stroje. Obraz powstał bowiem w XV wieku jako część poliptyku ołtarzowego w katedrze w Darmstadt.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden, pozornie nieistotny szczegół. Obok Konstantyna, z lewej strony, widzimy nie tylko berło. Malarz umieścił tam także małego pieska. W sztuce średniowiecznej pies był symbolem wierności. Malując go w tym miejscu obok cesarza, malarz zaznacza, że ukorzenie się przed krzyżem nie było tylko krótkim epizodem w życiu Konstantyna. Cesarz zbliżał się coraz bardziej do Kościoła i pod koniec życia doznał łaski nawrócenia, przyjmując chrzest na łożu śmierci.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości