Pismo natchnione

Wbrew tytułowi obrazu, nie jest on bynajmniej portretem Ewangelistów Mateusza i Jana. Nie widzimy przecież dokładnie nawet ich twarzy. Tak naprawdę dzieło Francisca Ribalty pokazuje nam coś innego: to analiza złożonego procesu prowadzącego do powstania Ewangelii.

Wbrew tytułowi obrazu, nie jest on bynajmniej portretem Ewangelistów Mateusza i Jana. Nie widzimy przecież dokładnie nawet ich twarzy. Tak naprawdę dzieło Francisca Ribalty pokazuje nam coś innego: to analiza złożonego procesu prowadzącego do powstania Ewangelii.

Biblia to pisma natchnione, których powstanie inspirował Bóg. Artyści przedstawiali często tę Bożą inspirację przez postać anioła podpowiadającego Ewangeliście. Ribalta zrezygnował jednak z pokazywania tego, co niewidzialne. Nawet niepokojące świat i błyskawica z lewej strony obrazu mogą przecież ilustrować zwykłą burzę. Bożą inspirację widzimy natomiast w sposobie namalowania św. Jana, ukazanego z prawej strony obrazu. Poznajemy go po towarzyszącym mu atrybucie – orle. Jan, klęcząc, wznosi twarz i lewą rękę w kierunku nieba. Zachowuje się jak wizjoner, który właśnie doznał objawienia. Prawa ręka mimowolnie ląduje na karcie papieru.

Obokzimy jakby dalszy ciąg tego samego procesu. Widoczny z lewej strony św. Mateusz z wielką gorliwością zapisuje coś gęsim piórem. Nie potrzebuje do tego krzesła ani stołu. Tak jakby chciał „na gorąco” uwiecznić coś, co przed chwilą przeży

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości