Osadzona we współczesnych realiach komedia "Hiob" Piotra Wojewódzkiego w reżyserii Marcina Kwaśnego otworzy sezon artystyczny w nowopowstałym Teatrze na Bielanach. Prapremiera koprodukcji Bielańskiego Ośrodka Kultury oraz Teatru Praskiego odbędzie się 30 września.
Tytułowym "Hiobem" jest Izaak Nightingle (w tej roli Wenanty Nosul) - żyjący w luksusach u boku żony (Katarzyna Chrzanowska) pisarz. Idylla kończy się w chwili, gdy w domu pary pojawiają się dwaj tajemniczy, budzący grozę osobnicy (grani przez Ksawerego Szlenkiera i Zacharjasza Muszyńskiego). Chociaż przedstawiają się jako poszukujące pomocy ofiary wypadku samochodowego, ich prawdziwa natura do samego końca pozostanie dla widza niejasna - w zależności od interpretacji mogą być zwykłymi oszustami, demonicznymi wytworami podświadomości pisarza lub nawet samymi wysłannikami piekieł.
"To dla mnie przedstawienie o ludzkich słabościach i namiętnościach. O tym, że człowiek błądzi, ale prędzej czy później będzie musiał odkupić swoje winy, by móc odrodzić się i zdobyć nową świadomość swojego człowieczeństwa. Chciałem tym samym przygotować spektakl o obojętności na cierpienie. Tragizm w dzisiejszych czasach bardzo często łączy się ze śmiesznością. Ludzie cierpienie wyśmiewają, chociaż człowiek w jego obliczu jest zupełnie sam" - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami reżyser "Hioba" Marcin Kwaśny. Spotkanie poprzedziła próba dwóch fragmentów sztuki.
"W postaci Hioba i w tym, co się wokół niego dzieje, w tej archetypowej sytuacji, a także w przełożeniu jej na zdarzenia współczesne, dostrzegam swoisty dualizm świata. Chcę pokazać, że Bóg bez swojego alter ego tak naprawdę nic o sobie nie wie. Bóg się w Hiobie +przegląda+ - ale nie nastąpiłoby to, gdyby nie działanie siły przeciwnej, Ciemnej. Bez niej Bóg nie poznałby swej zbawczej mocy" - mówił autor sztuki i dyrektor Teatru na Bielanach Piotr Wojewódzki.
"Tytułowy bohater jest, tak jak ja, pisarzem. A gdy zaczyna się pisać, nie można skończyć - to nieustanna wewnętrzna walka z samym sobą. +Hioba+ napisał człowiek, który pisze, do pewnego stopnia jest to więc utwór atobiograficzny" - zaznaczył Wojewódzki.
Autor i reżyser "Hioba" przyznają, że w przypadku spektaklu bazującego na tekście z wyraźnie widocznymi archetypami łatwo o moralizowanie. "Szukamy człowieka, pytamy o jego słabości i sens cierpienia, ale nie stawiamy tez. Nie odczuwa się tu starotestamentowego ciężaru - to popkulturowa wersja light. +Hiob+ jest zresztą bardzo zróżnicowany, jeśli chodzi o obecne w nim gatunki - są tu elementy komedii, thrillera i dramatu obyczajowego. Widz się nie znudzi" - obiecywał Kwaśny.
"Hiob" będzie pierwszym przedstawieniem wystawionym na deskach Teatru na Bielanach, działającego w wyremontowanym Bielańskim Ośrodku Kultury. "Będę się starał, by nasz repertuar był różnorodny, lżejszy i cięższy, ale i by nie schodził poniżej pewnego poziomu przyzwoitości. Chcę, by było to miejsce, które będzie alternatywą dla teatru idącego w kierunku komercji, będącego coraz bliżej serialu. Nie można uznawać widowni za głupków" - powiedział Wojewódzki. "Ta antynomia, Hiob i komedia, to zbicie, które w osobach wrażliwych uruchomią inne spojrzenie na świat. Zarazem zdefiniuje to logikę repertuarową naszego teatru" - tłumaczył.
Prapremiera komedii odędzie się 30 września, kolejne przedstawienia zaplanowano na 1, 2, 5, 6 i 7 października. W listopadzie odbędą się spektakle specjalne - z audiodeskrypcją dla osób niewidomych i słabowidzących oraz z tłumaczeniem na angielski.
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.