Dane z góry. A przecież czasem musimy sami coś stwierdzić, zobaczyć, zbadać eksperymentalnie...
Michał Heller: Średniowiecze rzeczywiście różniło się od starożytności i z kolejnymi epokami było podobnie. Z tym że, oczywiście, musimy na wspomnianą sinusoidę nałożyć jeszcze małe drgania, które bez przerwy się pojawiały. Inaczej było w Europie, a inaczej w Azji. Inaczej było w Grecji, a inaczej u ludów germańskich. A my – powtórzę to raz jeszcze – mamy w wyobraźni coś uśrednionego, a nie pełny obraz tego, co się działo. Niemniej w wiekach średnich rzeczywiście było tak, że przez długi czas zdobycze kultury greckiej były praktycznie zaprzepaszczone. Często przywołuję ten przykład, że na przełomie starożytności i średniowiecza nie pozostał przy życiu ani jeden człowiek, który byłby w stanie zrozumieć w pełni Elementy Euklidesa. Nie było takiego człowieka! Tekst się zachował, ale był kopiowany bez zrozumienia. Trzeba było dobrych kilku wieków, żeby stopniowo dopracować się rozumienia tego tekstu.
Wojciech Bonowicz: Wróciłbym jeszcze na chwilę do tego etapu greckiego. To wtedy zapadła decyzja, że myślenie, logos, będzie podstawową siłą, przy pomocy której człowiek spróbuje poradzić sobie z tym, co go otacza i czego doświadcza.
To było jak skok w nową rzeczywistość. Ryzyko wzięcia na siebie odpowiedzialności za prawdę – o to w tym chodziło. O wybór metody, która potem była udoskonalana. W średniowieczu ta metoda racjonalna, metoda rozumowego dociekania prawdy, przybrała postać scholastyki, polegającej – z grubsza rzecz biorąc – na szukaniu pierwszych zasad, z których wszystko by mogło wynikać. Metoda scholastyczna, zanim się zdegenerowała, była dużym krokiem naprzód w pilnowaniu ścisłości rozumowań. A potem nastąpił bardzo ważny zwrot: odkrycie, że świata nie da się całkowicie wyrozumować z jakichś pierwszych zasad, lecz trzeba po prostu otworzyć oczy i przyglądać się, jaki on jest. Bez tego doświadczalnego kontaktu ze światem nie pójdziemy dalej albo pójdziemy w całkiem fałszywym kierunku. W ten sposób na przełomie czasów średniowiecznych i nowożytnych narodziła się metoda empiryczna, chociaż elementy takiego myślenia pojawiały się już w starożytności. Metoda doświadczalna jest wydoskonalana do dziś i znakomicie współpracuje z metodą dociekania – z tym że palmę pierwszeństwa w tym dociekaniu przejęły metody matematyczne. Tak powstały warunki dla kolosalnego postępu, który obserwujemy. Jednak to tylko jeden aspekt – problem metody. On polaryzuje poznanie i sprawia, że widzimy różnicę między tym, co jest teraz, a tym, co było dawniej.
Innym takim elementem jest refleksja o człowieku. Jaką pozycję człowiek zajmuje w obrazie świata? Bo dociekanie prawdy automatycznie generuje jakiś obraz świata i miejsca człowieka w nim. W średniowiecznej filozofii na początku ścierały się dwie tendencje: tendencja oparta na próbie dojścia do tego, jaki świat jest, czyli ontologia świata, i konkurencyjna wobec niej epistemologia, zajmująca się tym, jak my, ludzie, poznajemy i zapisujemy świat. Te dwie tendencje konkurowały, ale też uzupełniały się wzajemnie. A potem przyszła rewolucja Kopernika i problem człowieka stanął jeszcze bardziej na ostrzu noża. Gdzie właściwie jest miejsce człowieka w świecie, w którym Ziemia straciła swą centralną pozycję?
W swoich publikacjach – chociażby w książce "Nauka i teologia niekoniecznie tylko na jednej planecie" – często wracasz do problemu konfrontacji wyobraźni religijnej z obrazem świata, którego dostarcza nam nauka. Co jest głównym punktem sporu? Co sprawia, że te obrazy się rozjeżdżają, a konflikt co jakiś czas powraca, z mniejszym lub większym natężeniem?
Kluczową sprawą jest tu znów kwestia metody. W metodzie naukowej – powiedzmy, od czasów nowożytnych do dziś, kiedy ta metoda się wyraźnie skrystalizowała – liczymy tylko na siebie. Nie przyjmujemy informacji, która pochodzi skądinąd, musi to być nasze osiągnięcie: my to musimy stwierdzić, zobaczyć, zbadać eksperymentalnie, wyprowadzić z jakichś założeń. Natomiast w religii przyjmuje się, że podstawowe prawdy są objawione, dane z góry...
*
Powyższy test jest fragmentem książki "Siedem ważnych słów", która ukazuje się z okazji 90. urodzin ks. prof. Michała Hellera. Wydawcą publikacji jest ZNAK

Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.