Trzecia przestrzeń

Chociaż swoją muzyką nie schlebia modnym trendom, jej płyty błyskawicznie pokrywają się złotem i platyną.

Anna Maria Jopek jest prawdziwym fenomenem polskiej sceny muzycznej. Skromna i nieśmiała dziewczyna, rozpoczynająca w 1997 roku karierę występem na Festiwalu Eurowizji, w ciągu niemal 15 lat zdołała wypracować własny, niepowtarzalny styl śpiewania. Dała się poznać jako znakomita wokalistka jazzowa, sięgająca chętnie do korzeni polskiej tradycji, nie stroniąca także od brzmień muzyki popularnej. Płyta „Upojenie” nagrana z legendarnym Patem Metheny przyniosła jej międzynarodową sławę, zaś ostatni studyjny krążek „ID” zgromadził plejadę artystów z całego świata. Jednak prawdziwą pasją Anny Marii Jopek jest ciągłe poszukiwanie brzmień, które rodzą się na styku odległych nieraz kultur muzycznych. Dowodzą tego trzy nowe, jakże odmienne krążki wokalistki, które jednocześnie pojawiły się na rynku.

Między Japonią a Polską

Tryptyk otwiera album Haiku powstały przy udziale wybitnego japońskiego pianisty Makoto Ozone. Współpraca obojga muzyków rozpoczęła się rok temu nagraniem płyty z jazzowymi aranżacjami utworów Fryderyka Chopina. Tym razem artyści postanowili skonfrontować ze sobą tradycje obydwu krajów: sięgnęli zarówno po stare tematy japońskie, jak i znane piosenki „Mazowsza”, wypracowując dla nich zupełnie nową stylistykę.

Czy możliwe jest pokrewieństwo tak odległych od siebie kultur? Wystarczy tylko posłuchać utworu „Dolina”, by przekonać się, jak doskonale japońskie flety bambusowe mogą odnaleźć się w słowiańskiej estetyce brzmieniowej.

Tęskne wokalizy Jopek i mistrzowskie improwizacje Ozone tworzą zupełnie nową jakość jazzu rozpiętą pomiędzy przejmującym wykonaniem japońskiego klasyku „Do Jo Ji”, a zawrotnym tempem wielogłosowego „Oberka”. „Haiku” odkrywa geniusz obojga artystów, ich niebywałą zdolność wzajemnego słuchania.

Druga z nowych płyt Jopek jest studyjnym zapisem występu wieńczącego wiosenny Siesta Festiwal w Gdańsku. W ramach projektu Polanna artystka podjęła wyzwanie nowej interpretacji tradycyjnych polskich pieśni i piosenek. – Chcieliśmy zbliżyć się do polskiej historii w sposób zupełnie odmienny, nieortodoksyjny – opowiada Anna Maria. – Powstała, mam nadzieję, rzecz na wskroś oryginalna. Bo jakże to po raz tysięczny tak samo podchodzić do dzieł Wacława z Szamotuł, Moniuszki, Szymanowskiego, Karłowicza czy do starych naszych pieśni ludowych, harcerskich, wojennych. Mam nadzieję, że udało nam się odnaleźć i wyodrębnić ten szczególny, trudny do nazwania element, który decyduje o istocie „polskiej duszy” w muzyce.

Oryginalność tego albumu to zasługa zarówno wspaniałych aranżacji, jak i wzbogacony kunsztownymi wokalizami śpiew samej Anny Marii Jopek. Efektowne jest zwłaszcza wykonanie otwierającej krążek pieśni „Kiedy ranne wstają zorze” oraz wyśpiewane w gwarze kurpiowskiej „Uwoż Mamo”.

Portugalski deser

Po dwóch tak odważnych projektach wokalistka serwuje nam błogie wytchnienie przy trzecim albumie. Płyta Sobremesa (po portugalsku „Deser”) jest jasna, świetlista, pełna szczęścia, a jej brzmienia są zachętą do niespiesznego spaceru wśród krętych uliczek i stromych wzgórz Lizbony. Krążek jest oryginalnym hołdem złożonym tradycjom muzycznym, jakie spotykają się w portugalskiej stolicy.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg