Ta książka wyciska łzy, ale łzawą opowieścią nie jest. Sięga bowiem głęboko do naszego wnętrza. Dotyka tego, co najchętniej ukrylibyśmy przed światem. Jest więc do bólu prawdziwa.
"Gauguin był zafascynowany żarliwością wiary Bretończyków” - można przeczytać w komentarzach do niektórych obrazów tego francuskiego malarza.