Rock w wieku dojrzałym

Artyści, którzy największe triumfy święcili w latach 90., wracają z nowymi płytami. I w wielu przypadkach są to świetne płyty.

Powroty zespołów, które 20 lat temu biły rekordy popularności, nie są niczym nowym. Już w latach 80. dużą popularnością cieszyły się koncerty pod hasłem „Old Rock Meeting”. Wracali wtedy Niebiesko-Czarni, Skaldowie, Alibabki. Takie powroty wyrastają zwykle na fali sentymentalizmu, tęsknot do czasów młodzieńczych, które pojawiają się, gdy dzieci czterdziestolatków zaczynają wchodzić w wiek dojrzewania. Są jak spotkanie klasowe po latach – wywołują emocje, ale szybko o nich zapominamy. Czy jednak ten mechanizm dotyczyć będzie również gwiazd lat 90., które właśnie przypomniały o sobie nowymi płytami?

Więcej niż moda

Już w poprzedniej dekadzie dało się zauważyć, że istniejąca wówczas moda na lata 80. miała nieco inny charakter niż popularność wcześniejszych dinozaurów. Lady Pank, Perfect czy Kombii (z dodanym na końcu nazwy drugim „i”), przyciągały przez ostatnie lata na koncerty większe tłumy niż młode zespoły. Można to było wytłumaczyć słabością tych ostatnich – przez minioną dekadę nie pojawił się właściwie nikt, kto porwałby za sobą masową publiczność i jednocześnie miał do zaproponowania materiał ciekawy pod względem artystycznym.

Fenomen dość przeciętnego Feela można wytłumaczyć jedynie brakiem konkurencji, zaś interesujące projekty, takie jak np. Lao Che, pozostawały ciągle niszą, której wartość rozpoznawali tylko muzyczni smakosze. W tej sytuacji rockowe dinozaury nie musiały się specjalnie wysilać, by odcinać kupony od swoich dawnych sukcesów. Muzycy Lady Pank kopiowali samych siebie sprzed lat, twórczość ambitnej niegdyś Budki Suflera niebezpiecznie żeglowała w stronę kiczu, a odrestaurowane Kombii osiągało w tekstach szczyty grafomanii („Zaczaruj mnie na życie całe/ Bo tylko z Tobą zostać chcę/ Niech wszystko będzie doskonałe/ Tak jak Ty, gdy kocham Cię”). Tylko nieliczni, jak Voo Voo, zaskakiwali każdą nową płytą. Tymczasem powroty artystów, którzy szczyt popularności przeżywali w latach 90., wydają się o wiele ciekawsze. A że poziom ostatnich muzycznych „odkryć” nadal nie powala, można się spodziewać, że stare gwiazdy poświecą nam jeszcze długo. Bo kto miałby im zagrozić? Mrozu? Manchester? A może Jula?

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg