W co wierzą gwiazdy

Z czym, oprócz filmów, kojarzy nam się Hollywood? Ze skandalami, liberalnym podejściem do seksu, promowaniem obyczajowej wolności i upadkiem moralności.

Zresztą nie od dzisiaj. Jednak to tylko część prawdy. Nietrudno znaleźć ludzi filmu, którzy swoim życiem i przekonaniami nie przystają do powszechnego wyobrażenia o tym „siedlisku zła”. Również wśród gwiazd pierwszej wielkości. Wiele z nich nie ma problemu z otwartym wyrażeniem swojej wiary w Chrystusa. Inna sprawa, w jaki sposób interpretują nauczanie Kościoła, bo z tym bywa różnie.

Kupuję dzieciom pączki

– Wiara w moim życiu jest najważniejsza. Nikomu jej nie narzucam, ale też jej nie ukrywam – powiedział Mark Wahlberg, jeden z najpopularniejszych amerykańskich aktorów i producentów, zaskoczonej dziennikarce magazynu „Parade”. Miała prawo być zaskoczona, bo nic nie zapowiadało, że znany w młodości z ekscesów aktor diametralnie zmieni swoje życie. Wahlberg w wieku 14 lat porzucił szkołę. Trafił na ulicę, kradł, handlował narkotykami. Siedział w więzieniu za pobicia. W 1989 r., po opuszczeniu zakładu karnego, krótko pracował jako kierowca ciężarówki. Dzięki pomocy swego brata, Donniego, członka grupy New Kids on the Block, rozpoczął karierę w przemyśle muzycznym jako Marky Mark. Założył zespół Marky Mark & The Funky Bunch, a jego debiutancki album „Music for the People” zdobył status platynowej płyty. Zespół nie cieszył się dobrą reputacją, a sam Mark wykonywał na scenie obsceniczne gesty. Zmasowany atak przypuściły na niego media, które zarzucały mu rasizm i poniżanie mniejszości seksualnych. Drugi album Marky Mark & The Funky Bunch poniósł klęskę. Wtedy Wahlberg zdecydował się spróbować swoich sił jako aktor. Po raz pierwszy na ekranie pojawił się w 1994 r. w „Inteligencie w armii”. Dzisiaj ma status gwiazdy. Za rolę w „Infiltracji” Martina Scorsese został nominowany do Oscara, ma za sobą występy w „Nostalgii”, „Królach nocy”, „Władzy”, a wkrótce na naszych ekranach zobaczymy „Ocalonego” i „Transformer IV”. Jest też producentem głośnych seriali „Zakazane imperium” i „Ekipa”. Zmiana w jego życiu rozpoczęła się po wyjściu z więzienia.

Znaczący udział miał w tym ks. James Flavin, proboszcz jego parafii, który znał go jeszcze jako nastolatka. – Ojciec Flavin nigdy nie spisał mnie na straty – wspominał Mark w rozmowie z „Daily Mail”. – Był ze mną w złych i dobrych momentach mojego życia. Tych złych było znacznie więcej. Zawsze wierzył, że mogę zmienić swoje życie. On pierwszy odkrył we mnie aktora. Rhea Durham, żona aktora, była baptystką, ale nawróciła się na katolicyzm. Wahlbergowie mają czworo dzieci. Dzisiaj Wahlberg stara się spędzać jak najwięcej czasu ze swoją rodziną. – W niedzielę rano o 6.30 kupuję dzieciom pączki i przykazuję, by pozwoliły pospać mamie. Idę do kościoła na 7.30, a kiedy wracam, jemy razem śniadanie. Po śniadaniu idziemy razem na Mszę o 10.30.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama