Poeci rocka

W dobrej sztuce chodzi o prawdę. Jeśli szukają jej rockmani, forma kojarzona zwykle z rozrywką nagle staje się sztuką.


Właśnie na półki księgarskie trafiła książka „My lunatycy. Rzecz o Republice”. Napisali ją zdeklarowani fani toruńskiego zespołu, będący z nim od początku – Anna Sztuczka i Krzysztof Janiszewski. Poprzez rozmowy z bliskimi Ciechowskiego, muzykami, a także innymi fanami, autorzy próbują opisać fenomen grupy, która była zjawiskiem nie tylko muzycznym, ale i socjologicznym. Jej najbardziej zagorzali miłośnicy nosili charakterystyczne grzywki, ubierali się wyłącznie na czarno, niektórzy nawet – ku przerażeniu rodziców – przemalowywali swoje pokoje w biało-czarne pasy. Jednak nietypowy image to tylko mała część prawdy o przyczynach sukcesu Republiki. Bo przecież o fenomenie zespołu decyduje przede wszystkim artystyczna osobowość Grzegorza Ciechowskiego, który niebanalnymi kompozycjami i poetyckimi tekstami podniósł twórczość rockową do rangi sztuki. Niewątpliwie był on jednym z poetów rocka. W ostatnich trzech dekadach pojawiło się ich na naszej scenie kilkoro.



Ja jestem komórką


Kombinat pracuje 

oddycha buduje

kombinat to tkanka

ja jestem komórką

nie wyrwę się

nie wyrwę się

to tylko wiem

wiem wiem wiem



to tylko wiem


– śpiewał Grzegorz Ciechowski w piosence „Kombinat”, wydanej na singlu w 1983 roku. Choć piosenki Republiki funkcjonowały w oficjalnym obiegu, a większość tekstów nie dotykała bezpośrednio polityki, trudno nie wyczuć w nich atmosfery czasów, w których powstawały. Były to przecież lata stanu wojennego, jeden z najbardziej mrocznych okresów PRL-u. Zniewolenie przez system, z którego nie można się „wyrwać”, gdzie pojedynczy człowiek to tylko nic nieznacząca „komórka” w wielkim organizmie „kombinatu” – to aż nazbyt czytelne nazwanie problemów minionej epoki. Choć i dziś, w świecie wielkich korporacji, ten tekst okazuje się dziwnie aktualny. To dowód na uniwersalność poezji.
Z drugiej strony Ciechowski pozostaje autorem tekstów niezwykle osobistych, piszącym zarówno śmiałe erotyki („Sexy Doll”, „Śmierć w bikini”, „Ciało”), jak i utwory o dużym ładunku liryzmu, gdzie do głosu dochodzi czułość. Jednym z nich jest ten, pisany przed narodzinami dziecka:

Jej brzuch jest kosmosem

w którym ty

wybierasz swoje gwiazdy

tak chciałbym najmądrzej

wskazać ci

planetę twoich marzeń



jej brzuch oceanem

ciepłych wód

a ty syreną pośród fal

i jedno jest pewne

że gdy nam

oblicze swe pokażesz



pokocham niechybnie

pokocham niechybnie

pokocham niechybnie cię

już pora



Białe zlepiło się z czerwonym 


Innym autorem, łączącym liryzm z zaangażowaniem społecznym, jest Paweł Kukiz. Wielu słuchaczy kojarzy go głównie z żartobliwymi piosenkami grupy Piersi. A szkoda, bo najciekawsze od strony poetyckiej teksty Kukiza zawarte są na dwóch wydanych w latach 80. płytach zespołu Aya RL, nazywanych przez fanów „Czerwoną” i „Niebieską”. Na tej pierwszej, bardziej znanej, muzyk malował przygnębiający obraz szarej „Ulicy” PRL-u, na której „nie mieszka już Chrystus, a Szatan się z niej wyprowadził”. Jednocześnie przynosił jednak nadzieję w „Naszej ścianie”, której patos przywodził na myśl słowa modlitwy:



Od ludzi dumnych, kruchych jak sława, Ty oddzielaj nas

Od nienawiści, idei Marsa, Ty oddzielaj nas

Przed pustką obroń nas

Przed błędnym hasłem, słowem, Ty mocno zasłoń nas



Będziemy wzmacniać i przesuwać Cię tak, byś naprzód szła

I podeprzemy Cię swoją siłą, gdy będziesz się chwiać

A kiedy, kiedy przyjdzie już czas, my zburzymy Cię 

I zbudujemy przepiękny pałac, on jest naszym snem



Z kolei na „Niebieskiej”, nagranej w 1989 r., słychać już rozczarowanie jakością zmian zachodzących w ojczyźnie:



deszcz anemiczny zamiast oczyścić 

rozmazał tylko zaschnięte brudy

flagi zmoczone zawisły ponuro

białe zlepiło się z czerwonym

białe zlepiło się z czerwonym 

nie dając w zamian innej barwy

i cisza

cisza

cisza



i żadnej nadziei na burzę... 



Trzeba przyznać, że u początku nowej epoki Kukiz trafnie diagnozował to, co wielu zauważyło dopiero po czasie: zmarnowanie szansy na prawdziwe oczyszczenie państwa przez odcięcie się od struktur PRL-u. Wizję „przepięknego pałacu” zamieniono – jak pisze autor w tym samym tekście – na „totem” lepiony „z dawnych paranoi”. 



«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama