Historie biblijne, po zmianie scenografii na dzisiejszą, okazują się ciągle aktualne.
Gdyby trzeba było wskazać w polskiej poezji kogoś, kto najwięcej nauczył się od Thomasa Stearnsa Eliota, postawiłbym na Krzysztofa Koehlera.
Nie tylko ze względu na poszarpaną, ale tętniącą podskórnym rytmem, pełną wewnętrznych rymów formę wierszy i poematów. Koehler to także ktoś, kto jak nikt potrafi opisać współczesną „ziemię jałową”, przemawiając głosami jej mieszkańców.
I nieważne, czy będzie to relacja z wędrówki do ziemi obiecanej, spisywana przez ludzkość tęskniącą za domem niewoli, czy też obrazki z tytułowego „Kraju Gerazeńczyków”, gdzie uzdrowienie z opętania bynajmniej nie jest wyczekiwane.
Historie biblijne, po zmianie scenografii na dzisiejszą, okazują się ciągle aktualne. Na szczęście i tu, w jałowej codzienności początków XXI w., jest miejsce na dobrą nowinę:
Wstanę, pójdę i powiem co się potem stało:
Na brzegu, w starej wierzbie rozpaliłem ogień
Coś jadłem na kolację, drżałem z przerażenia:
Jakaś postać w tym blasku szła ku mnie po
wodzie...
Kto to? Niech czytelnik sam odpowie.
*
Krzysztof Koehler "Kraj Gerazeńczyków". Wyd. Arcana, Kraków, 2017 r.
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.