Made in India

Hindusi cierpią na szczególnie zjadliwy przypadek choroby filmowej. W Indiach produkuje się najwięcej na świecie filmów, ponad osiemset tytułów rocznie.

Część z nich to kręcone w dwadzieścia dni chałtury z minimalnym budżetem, inne to epickie dzieła, w których występuje mnóstwo gwiazd.

W kraju przeludnionym, biednym, nękanym upałami, dziennie piętnaście milionów ludzi gromadzi się w ponad dwunastu i pół tysiąca sal kinowych. Popyt na bilety wielokrotnie przekracza podaż, przez co koniki zbierają obfite żniwa. Kręcą się przed wejściami do kin, mamrocząc wygórowane ceny pożądanych przez wszystkich biletów. Samo miejsce seansu może się od siebie dramatycznie różnić.

W wielkich miastach, jak Mombaj czy Delhi, bez trudu można trafić do superluksusowych multipleksów, w których jednakowo ubrani kelnerzy przynoszą popcorn klientom siedzącym wygodnie przed ekranem w pokrytych aksamitem fotelach. Wioskom muszą wystarczyć duszne namioty; widzowie rozsiadają się na podłodze, a kinooperator ręcznie zmienia filmowe rolki. Obrazy są jednak prawie zawsze takie same - widowiska pełne piosenek i tańca, w których zostały z mniejszą lub większą wprawą połączone miłość, melodramat, komedia, tragedia i akcja, tworząc niepowtarzalną mieszankę masala.

LyricsNTranslation Tumse Milke Dil Ka Jo Haal HD ENGLISH Subtitles - Main Hoon Na


Widownia angażuje się z pasją w historie przedstawiane na migoczącym ekranie, jej reakcje są głośne. Widzowie energicznie oklaskują każdą gwiazdę, kiedy po raz pierwszy pojawia się na ekranie lub kiedy wypowiada kwestię, która przypadnie im do gustu. Chętnie śpiewają razem z aktorami, czasem rzucają monety w kierunku ekranu i tańczą w przejściach między rzędami foteli. Film w Indiach uznaje się za popularny, kiedy na seans przychodzą wielokrotnie ci sami widzowie. Największe hity puszcza się bez przerwy nawet przez sześć lat. W przeciwieństwie do mieszkańców zachodniego świata, Hindusi nie szukają w kinie realizmu. Oczekują spektaklu, czegoś, co przyćmiewa codzienne życie.

Klasyczni indyjscy teoretycy sztuki byli największymi orędownikami mieszania w filmie bhava różnych stanów emocjonalnych. Indyjskie filmy bezkompromisowo łączą ze sobą miejsca akcji oraz kinowe gatunki i style. Tam nie ma rzeczy niemożliwych. Wywołująca dreszcze, pełna napięcia scena morderstwa może w jednej chwili zmienić się w pełen fantazji taniec wśród szczytów szwajcarskich Alp. Odrębny wątek komediowy może przerwać główną linię fabularną w najbardziej niespodziewanym momencie. Bohater potrafi pokonać przeciwników bez większego wysiłku i obrażeń. Bohaterka może nosić modne minispódniczki, uwodzicielsko i kusząco tańczyć, ale aż do napisów końcowych pozostanie dziewicą. Wszystkie postacie i wnętrza domów są nienagannie zadbane. Nawet to, co ma wyglądać ubogo, jest pełne uroku. W zasadzie istnieją tylko dwie zasady: w filmie musi być miłość i piosenki.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| FILM, KINO, KULTURA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.