Wielka ucieczka

Większość bohaterów filmu „Sobibór” to ludzie, którzy rzeczywiście byli więźniami tamtejszego obozu zagłady.

To reżyserski debiut Konstantina Chabienskiego, najsławniejszego obecnie rosyjskiego aktora, znanego w Polsce przede wszystkim z roli Aleksandra Kołczaka, dowódcy Białej Armii na froncie syberyjskim w czasach rewolucji bolszewickiej. Reżyser zagrał również porucznika Aleksandra Pieczerskiego, pierwszoplanową postać opowieści o Sobiborze. Światowa premiera filmu miała miejsce w Warszawie, bo Chabienski wraz z ekipą chciał, by obraz został „pokazany po raz pierwszy właśnie tam, gdzie to wszystko się stało, w Polsce”. „Sobibór” Chabienskiego jest drugim filmem poświęconym historii zbrojnego buntu w obozie zagłady. Wcześniej, w 1987 roku, „Ucieczkę z Sobiboru” dla amerykańskiej telewizji nakręcił Jack Gold. W filmie w roli przywódcy buntu wystąpił Rutger Hauer. Scenariusz został oparty na dokumentalnej książce Richarda Rashkego i wspomnieniach Thomasa Blauta oraz Stanisława Szmajznera, byłych więźniów obozu.

Mroczne wspomnienia

Obóz w Sobiborze, podobnie jak kilka innych, był obozem zagłady. Plany wymordowania polskich Żydów powstały jesienią 1941 roku. W tzw. Kraju Warty, czyli na terenach wcielonych w czasie okupacji do Rzeszy, obóz utworzono w Chełmnie nad Nerem w grudniu 1941 roku. Do 1943 roku mordowano tu przede wszystkim Żydów z tych terenów. W marcu 1942 roku Niemcy przystąpili do gazowania Żydów w Bełżcu, w maju tego samego roku uruchomiono obóz w Sobiborze, w lipcu w Treblince, a latem 1942 r. rozpoczęły pracę komory gazowe w obozie zagłady w Auschwitz-Birkenau. Ten ostatni stał się symbolem Holokaustu. W obozach zagłady Niemcy zamordowali większość Żydów polskich i część europejskich.

Scenariusz filmu Chabienskiego również został oparty na dobrze udokumentowanych faktach i wspomnieniach uciekinierów, którzy wzięli udział w buncie i przeżyli wojnę, jednak od czasu powstania „Ucieczki z Sobiboru” wiedza o tych wydarzeniach znacznie się powiększyła. Znaczna część bohaterów filmu to ludzie, którzy rzeczywiście byli więźniami obozu. Autentyczne są również ich nazwiska, a wiele przedstawionych w filmie sytuacji wydarzyło się naprawdę. Film powstał w międzynarodowej koprodukcji, a replika obozu powstała na Litwie, gdzie kręcono zdjęcia. Zagrali w nim również polscy aktorzy, w tym Michalina Olszańska, Mikołaj Krawczyk i Kacper Olszewski.

Film Chabienskiego, podobnie jak „Ucieczka z Sobiboru”, rozpoczyna się scenami przybycia do obozu w Sobiborze transportu kolejnych więźniów. Znajduje się wśród nich grupa przysłanych z Mińska rosyjskich jeńców wojennych, ale większość stanowią Żydzi z różnych krajów, w tym z Polski. Jednym z jeńców jest Aleksandr Pieczerski, późniejszy przywódca buntu.

Pierwsze sceny filmu pokazują „powitanie”, jakie zgotowali SS-mani przybyłym. Ta scena może zaskoczyć, bo nie ma tu bicia, wrzasków i przemocy. Jeden z SS-manów wygłasza przemówienie, które ma uspokoić przybyłych i zapewnić sprawne przyjęcie transportu. Wygląda na to, że większość Żydów nie zdaje sobie sprawy z tego, co ich czeka, i słowa uprzejmego oficera bierze na serio. Spośród przybyłych Niemcy wyławiają specjalistów z różnych dziedzin, w tym krawców, jubilerów, kuśnierzy i szewców, którzy mają pracować w magazynach i działających tam warsztatach obsługujących załogę Sobiboru. Jednak takich wybranych jest niewielu. Reżyser szczegółowo przedstawia selekcję, ale stara się unikać drastycznych obrazów, chociaż to, co widzimy, i tak jest wstrząsające. Ci, którzy uniknęli drogi do „łaźni”, mają nadzieję, że wkrótce spotkają się z bliskimi, ale szybko zostają wyprowadzeni z błędu.

Drastyczne obrazy

W filmach o obozach koncentracyjnych podobnych scen widzieliśmy już wiele, ale w filmie Chabienskiego stanowią one tylko prolog do właściwej opowieści. Akcja „Sobiboru” rozgrywa się w ciągu trzech tygodni, od chwili przybycia do obozu porucznika Pieczerskiego i innych jeńców rosyjskich, aż do ucieczki. Jesteśmy świadkami codziennego funkcjonowania obozu, a właściwie horroru, jaki przeżywali jego więźniowie. Większość spośród z nich stanowili cywile pochodzący z różnych środowisk i krajów. Wiedzieli, chociaż nie wszyscy chcieli w to wierzyć, że czeka ich komora gazowa, w której wcześniej zginęli ich najbliżsi. Część znajdowała pociechę w religii, inni stracili wszelką nadzieję, była też grupa, która jedyną szansę ocalenia widziała w ucieczce. Pieczerski przybył do obozu w momencie, kiedy po dwóch nieudanych próbach ucieczki zakończonych krwawą hekatombą tylko nieliczni z zakonspirowanego obozowego podziemia wierzyli w taką możliwość. Większość poddała się zniechęceniu i apatii. Ci, którzy mimo wszystko chcieli uciekać, doszli do wniosku, że jedyną szansą na przetrwanie jest zbrojne wystąpienie, zlikwidowanie SS-manów, a następnie wspólna ucieczka wszystkich więźniów. Potrzebowali jednak kogoś z doświadczeniem wojskowym, kto mógłby opracować plan tego ryzykownego przedsięwzięcia i go zrealizować. Taka szansa pojawiła się w chwili przybycia transportu rosyjskich jeńców wojennych z Pieczerskim na czele. Ten spotyka się początkowo z nieufnością więźniów, sam też niechętnie przyjmuje propozycję, by przewodzić buntowi. Opracowany przez niego plan zostaje wcielony w życie, chociaż nie wszystkie elementy udało się wprowadzić.

Trudno w filmie na temat niemieckich obozów uniknąć drastycznych obrazów i scen przemocy, które przecież były w nich codziennością. Chabienski bez ogródek przedstawia okrucieństwo Niemców, a niektóre sekwencje, jak na przykład scena koszmarnego przyjęcia, podczas którego oprawcy w bezprzykładny sposób starają się upodlić Żydów, są rzeczywiście szokujące.

Zanim obejrzałem film, miałem okazję obejrzeć wywiad z Aleksandrem Pieczerskim, który podobnie jak czterdziestu kilku innych uczestników buntu przeżył wojnę, a także nagrane relacje kilku innych uciekinierów z Sobiboru. Nie mają oni wątpliwości, że bez udziału Pieczerskiego nie doszłoby do zbrojnego zrywu. Właściwie wszystko to, co widzimy na ekranie, pokrywa się z tym, co wydarzyło się naprawdę. Film wiernie odtwarza fakty, natomiast sylwetki więźniów, z Pieczerskim włącznie, ze względu na liczbę przewijających się w filmie postaci zarysowane są mało wyraziście.

Bardziej zindywidualizowane zostały postacie Niemców, których film nie oszczędza. Jednym z głównych oprawców jest Karl Frenzel, okrutnie znęcający się nad Żydami. W postać Frenzela wcielił się Christopher Lambert. Innym sadystą jest Gustav Wagner, który nie rozstaje się z aparatem fotograficznym i z zapałem robi zdjęcia swoim ofiarom. Ich dalsze losy są znamienne dla wielu niemieckich zbrodniarzy wojennych. Część została skazana na karę śmierci w sowieckiej Rosji, niektórzy w Niemczech na jakiś czas trafili do więzienia, a inni uniknęli odpowiedzialności. Frenzel, skazany przez niemiecki sąd na dożywocie, został zwolniony ze względu na stan zdrowia i zmarł w domu spokojnej starości. Wagner uciekł do Brazylii i nigdy nie został osądzony. •

Sobibór, reż. Konstantin Chabienski, wyk.: Konstantin Chabienski, Christopher Lambert, Philippe Reinhardt, Michalina Olszańska, Mindaugas Papinigis, Rosja/Polska/Niemcy/Litwa, 2018

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.