Kopalnia romańskich skarbów

W kujawskim Strzelnie, dawnej siedzibie sióstr norbertanek, podziwiamy najliczniejszy i najoryginalniejszy zespół rzeźby romańskiej w Polsce. Tutejsze kolumny są unikatem na skalę światową.

HENRYK PRZONDZIONO Największa romańska rotunda w Polsce ma bardzo grube mury. Przy wejściu mierzą one 1,10 m, a pod wieżą 2,65 m.
Ilu z was było kiedyś w Strzel­nie?

Po chwili ciszy nieśmiało zgłasza się jeden uczeń z grupy liczącej blisko 70 osób: – Ja, ale tylko przejazdem.

– Gwarantuję wam, że będziecie tutaj wracać – odpowiada przewodnik.

Czworo dorosłych z Międzyrzecza na Podbeskidziu z uśmiechem kiwa głowami: – Jesteśmy tu już trzeci raz i za każdym razem odkrywamy coś nowego.

Strzelno to niewielkie, zaledwie 6-tysięczne miasto położone na pograniczu Kujaw i Wielkopolski, 18 km na południe od Inowrocławia, w sąsiedztwie Kruszwicy i jeziora Gopło. Ta niepozorna miejscowość kryje w sobie skarby, których pozazdrościć mogłaby niejedna metropolia. – W bazylice Świętej Trójcy znajduje się około 300 zabytkowych obiektów stworzonych w siedmiu różnych stylach – mówi przewodnik Damian Rybak. – Ale jest jeden główny powód, dla którego w zeszłym roku oprowadziłem tu 50 tys. osób z 42 państw. Są nim te dwie kolumny wyrzeźbione 850 lat temu.

Średniowieczna mowa ciała

Kolumny w Strzelnie, obok Drzwi Gnieźnieńskich i płyty orantów w Wiślicy, należą do najcenniejszych zabytków w Polsce. Są też unikatem w skali światowej – podobne rzeźbione kolumny romańskie znajdują się tylko w katedrze św. Jakuba w Santiago de Compostela i w bazylice św. Marka w Wenecji. Co ciekawe, przez dwa wieki strzeleńskie kolumny pozostawały ukryte przed odwiedzającymi bazylikę. Być może dla ochrony przed zaborcą zostały obmurowane w formę czworobocznych filarów. Ponownego odkrycia tego bezcennego skarbu sztuki sakralnej dokonał dopiero w 1946 r. prof. Zdzisław Kępiński.

Każda z kolumn przedstawia po 18 postaci: po stronie południowej znajdują się personifikacje cnót, a po północnej – przywar. – Proszę zwrócić uwagę: ręce wszystkich postaci są jakby za duże. To dlatego, że autorzy tej płaskorzeźby posługują się mową ciała: każdy sposób ułożenia rąk coś innego oznacza – tłumaczy Damian Rybak. I tak np. posłuszeństwo symbolizuje postać z rękami złączonymi na wysokości piersi, z dłońmi otwartymi w kierunku obserwatora, a cierpliwość – człowiek z wyciągniętym w geście napominania palcem prawej ręki. Z kolei gniew uosabia kobieta szarpiąca oburącz własne włosy, a nieczystość – kobieta zasłaniająca wstydliwe części ciała (notabene jest to pierwsze przedstawienie nagiej kobiety w polskiej sztuce sakralnej). – Minęło osiem i pół wieku, a te pouczenia – do czego dążyć, a czego unikać – pozostały aktualne. Bo ludzka natura jest niezmienna – komentuje nasz przewodnik.

Pouczenia, tyle że o prawie sześć wieków młodsze, znajdujemy też na pięknie zdobionych konfesjonałach z 1741 r., przedstawiających sceny z życia Chrystusa i Maryi oraz rozważania nad śmiercią i sądem ostatecznym. Najciekawsze są jednak polskie napisy na konfesjonałach. Jedne straszą piekłem tych, którzy będą taić swój grzech, inne – niosą nadzieję: „Pódź grzeszniku fatygą grzechu zmordowany. Tu spoczynek sumieniu będzie twemu dany” – czytamy pod malunkiem ukazującym Chrystusa podnoszącego grzesznika na tle wzburzonych fal. Nie chce się wierzyć, że jeszcze 19 lat temu te unikatowe obrazy i napisy tkwiły ukryte pod brązową farbą olejną i nikt nie wiedział o ich istnieniu.

658 relikwii

Kolumny z drugiej połowy XII w. są najważniejszymi, ale bynajmniej nie jedynymi bezcennymi zabytkami sztuki romańskiej, jakie mamy okazję oglądać w Strzelnie. Arcyciekawe okazują się również tympanony, czyli półkoliste, rzeźbione pola nad drzwiami. Jeden z nich, znajdujący się na zewnątrz kościoła od strony południowej, przedstawia św. Annę z maleńką Maryją na ręku oraz syna fundatora świątyni, kasztelana kruszwickiego Piotra Wszeborowica – Krystyna. Towarzyszy im tajemnicza kobieta z księgą w dłoniach – prawdopodobnie fundatorka lub przeorysza. Dwa inne romańskie tympanony, ze sceną zwiastowania i wyobrażeniem Chrystusa Triumfującego, można oglądać w przylegającym do bazyliki muzeum.

Do Strzelna przyjeżdżają jednak nie tylko turyści zainteresowani historią sztuki, ale także pielgrzymi. Przybywają, by pomodlić się pod ołtarzem Krzyża Świętego, który cały jest jednym wielkim relikwiarzem. – To największy relikwiarz w Polsce – podkreśla Damian Rybak. – Znajduje się w nim 658 relikwii świętych, błogosławionych i męczenników. Najcenniejszą relikwią są drzazgi z Krzyża Świętego umieszczone w monstrancji nad tabernakulum, potwierdzone dokumentami papieskimi. Ze wszystkich miast w Polsce jedynie Kraków może pochwalić się większą liczbą relikwii niż Strzelno. Tyle że Kraków ma 140 kościołów, a Strzelno tylko dwa – uśmiecha się przewodnik.

Ołtarz odsłania się przy dźwiękach fanfar, a naszym oczom ukazuje się przepiękna, wysmukła rzeźba Jezusa Ukrzyżowanego z 1361 roku. Największe wrażenie robi umęczona twarz Chrystusa, przedstawiona jakby tuż po skonaniu. – Niewątpliwie rzeźbiarz wzorował się na wizerunku osoby zmarłej – twierdzi Damian Rybak.

Mury odporne na wybuch

Patrząc z zewnątrz na kościół Świętej Trójcy i Najświętszej Maryi Panny, trudno się domyślić, jak wiekowe skarby w sobie kryje. Fasada świątyni swój obecny, barokowy wygląd otrzymała bowiem podczas przebudowy w XVIII wieku. Za to nie sposób się pomylić co do drugiej świątyni znajdującej się tuż obok, na tym samym Wzgórzu św. Wojciecha. To rotunda św. Prokopa – największa romańska rotunda w Polsce i jedyna w Europie posiadająca prezbiterium zbudowane na rzucie kwadratu. Kiedyś była kościołem parafialnym, podczas gdy znacznie większa bazylika Świętej Trójcy należała do sióstr norbertanek – jednego z najstarszych żeńskich zgromadzeń zakonnych w Polsce. To właśnie z przybyciem norbertanek wiążą się początki Strzelna. Tutejszy klasztor został założony ok. 1175 r. z fundacji wspomnianego Piotra Wszeborowica – wnuka Włostowica, wojewody kujawskiego i kasztelana kruszwickiego. – W czasach świetności klasztoru siostry posiadały ok. 29 tys. ha ziemi w promieniu stu kilometrów – podkreśla Damian Rybak. – Klasztor funkcjonował do 1837 r., kiedy to władze pruskie ogłosiły jego kasatę.

W kościele św. Prokopa znajdujemy kolejne skarby: oryginalną XII-wieczną kropielnicę, pięć drewnianych stacji drogi krzyżowej z 1531 r., prawdopodobnie najstarszej w Polsce, czy płaskorzeźby z przełomu XV i XVI wieku. Przewodnik wskazuje ręką na emporę, czyli balkon znajdujący się w tylnej części świątyni: – Zasiadali tam królowie: Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Kazimierz Jagiellończyk czy Zygmunt Stary. A Władysław Jagiełło gościł tu aż siedmiokrotnie.

Niestety, podczas II wojny światowej Niemcy urządzili sobie w rotundzie magazyn. W 1945 r. podłożyli ładunki wybuchowe i próbowali wysadzić świątynię, jednak jej grube mury okazały się bardzo wytrzymałe. Zniszczeniu uległy natomiast górne partie wieży i część kopuły nawy głównej, spłonęło też wyposażenie wnętrza. Odbudowa, rozpoczęta w latach 50. ubiegłego stulecia, trwała do początków XXI wieku.

Warte najdalszej podróży

Przy wejściu na Wzgórze św. Wojciecha aż 11 tablic informuje o dofinansowaniu kolejnych prac renowacyjnych w strzeleńskim kompleksie zabytków. – Jestem tu od 21 lat i przez cały ten czas trwa nieustanny remont – uśmiecha się ks. Otton Szymków, proboszcz parafii Świętej Trójcy w Strzelnie. Przeglądając stare fotografie, faktycznie można zauważyć, jak tutejsze świątynie wypiękniały. Teraz na powrót z renowacji czekają zabytkowe XIX-wieczne organy.

Pijemy kawę w salonie z XVII-wiecznym piecem kaflowym, w dawnym dworze prepozytów, czyli księży opiekujących się klasztorem, dziś pełniącym funkcję plebanii. Proboszcz z dumą pokazuje zdjęcia z niedawnej uroczystości w Pałacu Prezydenckim. 20 kwietnia prezydent Andrzej Duda wydał rozporządzenie, w którym uznano zespół dawnego klasztoru norbertanek w Strzelnie za pomnik historii. Ten status przyznawany jest zabytkom o szczególnej wartości historycznej, naukowej i artystycznej, utrwalonym w powszechnej świadomości i mającym duże znaczenie dla dziedzictwa kulturalnego Polski. W uzasadnieniu czytamy m.in., że to właśnie w Strzelnie znajduje się najliczniejszy i najoryginalniejszy zespół rzeźby romańskiej w kraju. Po zwiedzeniu tego miejsca nie mamy żadnych wątpliwości, że zasługuje ono na taki tytuł. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.