Wykład naukowy z dodatkami

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak

„Herezja” Leszka Kołakowskiego to zbiór wykładów wygłoszonych przez tego wybitnego filozofa na przełomie 1982 i 1983 roku. Rządzi w nich logika naukowego badania. Równie jednak ważne jest i to, co między wierszami.

Autor był wybitnym filozofem religii (choć wielu kojarzy go głównie z historią filozofii). Z punktu widzenia naukowego trudno mieć do treści tej książki zastrzeżenia. Kto będzie chciał zetknąć się z poczuciem humoru autora – nie zawiedzie się. Zwracam zwłaszcza uwagę na fragment o herezjach w łonie judaizmu. Żart to również „logicznie i historycznie nieuchronny”. Z logiki wywiedziony.

Profesor opisuje i komentuje głównie odstępstwa od nauki Kościoła katolickiego. Tłumaczy przy tym oczywiście, dlaczego na nim najłatwiej się skupić (powodem jest hierarchiczność instytucji tego wyznania, a dla historyka – co autor także argumentuje – herezja ma wymiar przede wszystkim instytucjonalny). Dowiadujemy się również dużo o sposobach walki z herezjami. Zazwyczaj złych, niewłaściwych. Ekumenizm jednak nie jest ideą immanentnie w żadnej religii zawartą (wręcz przeciwnie).

Z rozważaniami na temat herezji wiąże się bowiem pojęcie tolerancji, porozumienia. Jak zauważa autor Kościół katolicki i jego hierarchowie różnymi, mniej lub bardziej oficjalnymi dokumentami otworzyli wiele furtek w tym temacie. Był to jednak ich wybór, dokonany w czasach nam bliższych. Stąd może w ostatnim stuleciu notujemy tak niewiele odstępstw.

Nie mniej istotna może okazać się odpowiedź na pytanie dlaczego właściwie w gorącym politycznie czasie, taki pozornie eskapistyczny temat autor sobie wybrał. Powody są dwa.

Nikt nie mówi, że naukowiec musi się zajmować tylko rzeczami aktualnie ważnymi. Może nawet powinien od sytuacji aktualnych abstrahować, by się w politykę czy publicystykę – co uczonemu nie przystoi zaiste – nie mieszać.

Po drugie, czymże jest herezja i walka z nią, jak nie konfliktem ideologicznym i próbą z takowym poradzenia sobie. To są tematy wieczne i w tej książce także co chwila okazują się niezwykle aktualne. Autor siłą rzeczy odnosi je do sytuacji ówczesnej – choć raz tylko explicite – ale zapewniam, o przykłady i dziś nie trudno.

Natomiast ostateczne wnioski, napomnienia, wywiedzione z Listu św. Pawła do Rzymian (zdawać sobie sprawę z przeszłości, tradycji i ogółu zjawisk, których wszyscy są dłużnikami, które nas ukształtowały. Nie osądzać. Każdy człowiek szuka Boga - mogą wystarczyć, aby w fanatyzm, przemoc i nietolerancje nie popadać), są aktualne zawsze i ponadczasowe.

I tak badając zjawiska w łonie Kościoła, które miały miejsce od IV do początków XX wieku dochodzimy do rzeczy wiecznotrwałych. Niby oczywistych, ale przecież nie dla wszystkich i nie zawsze.

Leszek Kołakowski "Herezja"; str. 136; Wydawnictwo Znak - 2010 r.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.