Inne światy

Do dzisiaj pozostaje jednym z najczęściej tłumaczonych polskich pisarzy. Rok 2021 został ustanowiony Rokiem Stanisława Lema.

Po wpisaniu do przeglądarki jego nazwiska można znaleźć artykuły opisujące nowinki technologiczne, których rozwój przewidział w swoich książkach. Wśród nich znajdują się m.in. komputery, internet, e-booki, smartfony i druk 3D. Refleksje na temat zmian w organizacji społeczeństw, wywołanych rewolucją technologiczną, nie były jednak najważniejszym tematem jego twórczości. „Stanisław Lem kreował rzeczywistość futurologiczną, w której przedmiotem analizy nie były cywilizacje przyszłości, lecz rola humanistycznego systemu pojęć w zderzeniu z przewidywanymi okolicznościami” – podkreślono w uchwale Sejmu, opublikowanej z okazji roku pisarza.

Góra trupów

Na rozwój intelektualny urodzonego w 1921 r. Stanisława Lema duży wpływ miał jego ojciec Samuel, doktor nauk lekarskich i sekretarz Polskiego Towarzystwa otolaryngologicznego. To dzięki niemu przyszły pisarz sięgnął po literaturę poświęconą nauce, technice i medycynie. Gdy jako nastolatek dysponował już podstawową wiedzą o budowie maszyn (m.in. induktorze Ruhmkorffa i generatorze Tesli), zaczął je samodzielnie konstruować. Ponadto zaprojektował własne wynalazki, m.in. samolot o napędzie parowym, rower z napędem na przednie koło i silnik spalinowy z kamieniami od zapalniczek zamiast świec zapłonowych. Podpatrując ojca w pracy, przygotowywał natomiast fikcyjne dokumenty (np. paszporty i czeki bankowe), mające legitymizować funkcjonowanie wymyślonych dla zabawy państw.

Zainteresowania z okresu dzieciństwa i młodości rozwinęły wyobraźnię Lema, pozwoliły mu ze swobodą poruszać się w meandrach technologii, do której często powracał w swoich powieściach. Ich warstwę fabularną ukształtowały jednak przede wszystkim wspomnienia z okresu II wojny światowej. Jego rodzinne miasto padło łupem Sowietów i Niemców. Na tych terenach brutalną walkę o wpływy prowadzili także Ukraińcy. „Stałem na balkonie na Brajerowskiej, chłopiec po maturze, i widziałem, jak naszą ulicą przejeżdżają furgony z górą trupów. Pierwszy raz widziałem wtedy trupy” – wspominał pisarz w książce „Świat na krawędzi. Ze Stanisławem Lemem rozmawia Tomasz Fiałkowski”.

Lem nakreślił obrazy martwych ciał m.in. w „Cyberiadzie” i „Dziennikach gwiazdowych”. Bohaterowie „Edenu” odkrywają natomiast zbiorowy grób, który do złudzenia przypomina lwowską Kortumową Górę, gdzie Niemcy więzili Żydów. Z kolei w „Głosie Pana” Lem nawiązywał do ulicznych łapanek, w wyniku których wielu jego znajomych poniosło śmierć. On sam cudem przeżył.

Szpital przemienienia

W burzliwych latach 1939–1945 przyszłemu pisarzowi udało się ukończyć zaledwie cztery semestry medycyny na lwowskim Uniwersytecie Medycznym. Po zakończeniu wojny i przeprowadzce do Krakowa postanowił kontynuować edukację na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego rodzina utraciła jednak cały majątek i pogrążyła się w biedzie. Poza uczęszczaniem na zajęcia musiał zatem także zarabiać. Wspominał, jak jego ojciec publikował wiersze i prozę w przedwojennej prasie. Uznał, że to dobry sposób na zdobycie pieniędzy. W 1946 r. w czasopiśmie „Nowy Świat Przygód” wydrukowano w odcinkach jego pierwszą powieść „Człowiek z Marsa”. Kolejne teksty młodego repatrianta ze Lwowa zaczęły pojawiać się m.in. na łamach „Kuźnicy”, „Żołnierza Polskiego”, „Odry” i „Co Tydzień Powieść”.

Zbliżając się do końca studiów, Lem zorientował się, że jako dyplomowany lekarz zostanie zmuszony do pracy w wojsku. Chcąc tego uniknąć, nie przystąpił do końcowych egzaminów. Postanowił zostać pisarzem. W 1948 r. ukończył „Szpital przemienienia”, którego akcja rozgrywa się w likwidowanym przez Niemców sanatorium dla osób chorych psychicznie. Wydawnictwo „Książka i Wiedza” wyraziło zgodę na publikację dzieła tylko pod warunkiem wprowadzenia modyfikacji i dopisania dwóch części, które sprawią, że całość będzie zgodna z ówczesną linią ideologiczną. Pisarz mógł opublikować powieść w niezmienionej formie dopiero w 1975 r. – Gdyby się ukazała we właściwym czasie, to prawdopodobnie wspominalibyśmy dziś Lema jako pisarza realistę, który popełnił dla zabawy i pieniędzy kilka książek science fiction. Być może jako realista dostałby też tego literackiego Nobla, który mu się niewątpliwie należał. Ale za fantastykę, jak wiadomo, Nobli nie dają – mówił w jednym z wywiadów Wojciech Orliński, autor biografii „Lem. Życie nie z tej ziemi”.

Lustro

Na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych literatura fantastyczna zaczęła cieszyć się dużą popularnością wśród polskich czytelników. W tym czasie Lem przyjął propozycję współpracy ze Spółdzielnią Wydawniczą „Czytelnik”. – Przyszła umowa z pustym miejscem na tytuł. Wpisałem „Astronauci”, chociaż jeszcze nie wiedziałem, o czym napiszę, ale jakoś napisałem – wspominał swoją pierwszą, opublikowaną w całości powieść. Przetłumaczona na język rosyjski, uczyniła go rozpoznawalnym w całym bloku sowieckim.

Światową sławę przyniosły pisarzowi kolejne książki wydane na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, m.in. „Dzienniki gwiazdowe”, „Kongres futurologiczny” i „Solaris”. W ostatniej z nich, która uchodzi za najważniejszą w jego dorobku, zastanawiał się nad ukrytymi motywacjami eksploracji kosmosu: „Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy. Chcemy znaleźć własny, wyidealizowany obraz; to mają być globy, cywilizacje doskonalsze od naszej, w innych spodziewamy się znowu znaleźć wizerunek naszej prymitywnej przeszłości. Tymczasem po drugiej stronie jest coś, czego nie przyjmujemy”.

W kolejnych latach w twórczości Lema, poza refleksjami filozoficzno-naukowymi, zaczęły pojawiać się także aluzje do systemu politycznego, w którym funkcjonował. Kpił z biurokracji, sposobu robienia zakupów i załatwiania spraw w urzędach. Cenzura nic nie mogła na to poradzić, wszystkie sceny rozgrywały się w fikcyjnych światach. Pomimo tych drobnych uszczypliwości po latach pisarz przyznał, że miał jednak duże szczęście żyć w PRL-u, a nie w ZSRR. – Degrengolada miała u nas mikroskopijne rozmiary w porównaniu z Sowietami, jakbyśmy oglądali świat przez odwróconą lornetkę. Na wschód od Bugu i terror, i późniejsza gospodarcza katastrofa odbywały się na olbrzymią skalę – mówił w rozmowie z T. Fiałkowskim.

Bez Nobla

W stanie wojennym Lem wraz z rodziną wyjechał do Wiednia. Nie myślał jednak o stałej emigracji. Wierzył, że sytuacja w kraju ulegnie poprawie. – Był tam pewien Węgier, emigrant, mieszkający od lat w Ameryce, który także przyjechał jako fellow, i powtarzał mi wciąż: „Now or never”, albo teraz zostaje pan na Zachodzie, albo nigdy. Myśmy jednak nie byli zachwyceni taką perspektywą i postanowiliśmy, podobnie zresztą jak Bartoszewscy, pozostać na paszportach polskich jak długo się da. I to się powiodło – mówił pisarz.

W 1988 r. Lem powrócił do kraju. Wówczas przestał pisać beletrystykę, zajął się publicystyką i popularyzowaniem swojego dorobku. Jego książki zostały przetłumaczone na ponad 40 języków, osiągnęły nakład ok. 30 milionów egzemplarzy. W 1996 r. pisarz został nominowany do literackiej Nagrody Nobla. Chociaż jego wpływ na światową literaturę SF jest porównywany do H.G. Wellsa czy Olafa Stapledona, ostatecznie nie otrzymał tego wyróżnienia. W tym samym roku został natomiast odznaczony Orderem Orła Białego. Ponadto jego nazwiskiem nazwano planetoidę oraz pierwszego polskiego satelitę naukowego.

Zmarł w 2006 r. Zgodnie z jego wolą na nagrobku napisano: „Zrobiłem, co należało, inni niech zrobią lepiej”. Do końca życia podkreślał, że nie wierzy w Boga. Uważał jednak, że religia jest potrzebna do budowy stabilnego społeczeństwa. – Doceniam to i uważam za zasadne usiłowanie Kościołów, aby od najmłodszych lat wdrażać ludzi do wiary. Ja natomiast mam w sobie odruchową niezdolność do wyłączania wiedzy czysto faktograficznej, rzeczowej (…). Nie umiałbym uwierzyć w dogmaty, które opierają się na cudzie i zaprzeczeniu wszelkich racjonalnych reguł” – zaznaczył w rozmowie z T. Fiałkowskim.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg