Jeruzalem Lem

Uwielbiam takie momenty, gdy nagle wszystko jakoś przedziwnie splata się i łączy ze sobą.

Na początku był… tweet. 24 sierpnia Eli Barbur donosił, że w Jerozolimie rozpoczyna się 38. Festiwal Filmowy, na którym pokazane zostaną m.in. dwie ekranizacje dzieł Stanisława Lema.

Jerozolima - miasto biblijne. Jerozolima – miasto pielgrzymkowe, turystyczne... Ale żeby i filmowo-festiwalowe? Jakoś nigdy nie myślałem o Jeruzalem w ten sposób. A do tego jeszcze Lem, wprost z kosmosu. Istny kosmos! Czyż nie? Ale w Roku Lema spodziewać można się wszystkiego, co zresztą potwierdzi się poniżej. 

Dwa dni później jedziemy z Żoną do Skoczowa. Tam zaś informacja o nadchodzącym Festiwalu Filmów Przewrotnych, na którym oczywiście też „pojawi się” Lem, bo pokazane zostaną takie obrazy, jak „Profesor Zazul”, „Przyjaciel”, „Przekładaniec” i „Kongres”. Trzeba będzie na ten festiwal pojechać. Oj trzeba. Oczywiście, jak pandemia da…

Póki co wracamy jednak do domu. Żona zabiera się za przeglądanie podziadkowych zbiorów, w których natrafia m.in. na egzemplarze „Gazety Skoczowskiej” z lat ’90. Jeden numer niemal w całości poświęcony skoczowskim Żydom - synagodze, gminie wyznaniowej, czy Eliezerowi Urbachowi, którego dawno, dawno temu, uwiecznił w swoich opowiadaniach sam Gustaw Morcinek, a krakowskie wydawnictwo Sofer w 1997 roku wydało o nim książkę pt. „Wyrwany z piekieł. Niewiarygodna odyseja Eliezera Urbacha spisana przez Edith. S. Wiegand”.

Urbach, rodem ze Skoczowa, po wielu wojennych zawirowaniach, trafił do Hajfy, do Palestyny. W latach 1948-1949 brał też udział w izraelskiej wojnie o niepodległość. A więc i w jego przypadku Skoczów „rymuje się” z Izraelem. Izrael, Jerozolima z Lemem. Lem ze Skoczowem. Skoczów z…

Ileż jeszcze takich powiązań, połączeń i „linków” uda się odkryć?  

Uwielbiam! Uwielbiam takie momenty, gdy nagle wszystko jakoś przedziwnie splata i łączy się ze sobą.

Elektrybałt by tego nie wymyślił! :)

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama