Amerykańska piosenkarka i skandalistka Lady Gaga znowu wywołała zamieszanie, zapowiadając wypuszczenie w Niedzielę Wielkanocną piosenki o miłości Marii Magdaleny do... Judasza.
"Kiedy przychodzi do mnie, jestem gotowa; umyję jego nogi moimi włosami, jeśli będzie tego potrzebował..." - śpiewa gwiazda na wideo, nagranym z aktorem odtwarzającym Judasza.
Piosenkę i jej wykonawczynię skrytykował znany konserwatywny działacz, przewodniczący Ligii Katolickiej, Bill Donohue. "To popis dla poklasku. Lady Gaga wciąż próbuje szokować katolików i w ogóle chrześcijan. Przekształciła się w karykaturę samej siebie" - powiedział Donohue we wtorek w telewizji Fox News.
Wcześniej na okładce pisma "New Musical Express" Lady Gaga pojawiła się w przezroczystym kostiumie, zasłaniającym jedynie wąskimi paskami intymne części ciała.
Udzieliła też wywiadu, w którym wygłosiła tyradę przeciw swoim krytykom zarzucającym jej, że jest jedynie sztucznym wytworem machiny show-biznesu. Wypowiedź była gęsto przerywana wulgarnym słowem rozpoczynającym się na "f", powtarzanym po trzy razy w jednym zdaniu.
Zrabowany przez francuskie wojska w 1916 r. został po raz pierwszy pokazany w kraju pochodzenia.
Wyjątkowy pokaz już 9 sierpnia. Twórcy sięgnęli po niepublikowane wcześniej materiały.
Czy niszcząc je wymazujemy część polskiej historii? Czy mogą być "rzemieślniczo dobre"?
Światowa premiera oratorium na 800-lecie śmierci św. Franciszka z artystami związanymi z La Scalą.
"500 mil" to poruszający film o rodzinnych relacjach. O nadziei i potrzebie bliskości.
Wielu moim znajomym z wielkim trudem przychodzi zaakceptowanie faktu, że ja nie piję piwa.