Gwiazdy cyrku w Warszawie

W ramach XII Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Cyrkowej widzowie będą mogli zobaczyć zapierającą dech w piersiach gimnastykę na szarfach, na huśtawkach i (po raz pierwszy) na pontonach, komika z Włoch i wiele innych „numerów“ w wykonaniu najlepszych artystów świata.

To największe w naszym kraju wydarzenie cyrkowe dla całej rodziny. W czasie XII Festiwalu warszawska publiczność zobaczy ponad 30 artystów reprezentujących 8 krajów, w tym Kenię, której przedstawiciele -  słynna na całym świecie grupa akrobatów - zaprezentują w Polsce swój najnowszy program. Nie zabraknie także atrakcji dla miłośników zwierząt, wystąpią m. in.: konie palomino, słonie, lwy, wielbłądy, małpy, węże, papugi.

W ramach Festiwalu przewidziano konkursy z nagrodami dla widzów, którzy wezmą udział w głosowaniu na najlepszego artystę.  Szansę na nagrodę ma także najmłodszy jubilat, którego urodziny przypadają w dniu przedstawienia, na którym jest obecny.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| FESTIWAL, CYRK

  • Stanisław_Miłosz
    13.09.2011 03:11

    Szkoda, że ze swoimi numerami nie zaprezentują się na tym festiwalu sztuki cyrkowej komicy, akrobaci i prestidigitatorzy z panującej nam - oby już do krańca czasów - Platformy Obywatelskiej. Pierwsze nagrody z palcem w nosie.

     

    Weźmy takich iluzjonistów. Nie, żadne tam króliki z kapelusza! Tu akurat mogła by być przykra wpadka: zamiast wąsatych długouchych mordek wyskoczyły by gęby grzechów, rychów i zdzichów. Co gorsze z pędzącego na rosół króliczka!

    Piłeczki ping pongowe z rękawa też mogłyby się nie udać: z niedoboru Chińczyków (szczegóły pominę).

    Chusteczki wyciągane z pałeczki też już ograne - mogłyby się też źle kojarzyć - choćby z łez ocieraniem (dajmy na to przez jakieś wdowy). Lub z pałami zomo.

    Na splecione obręcze zaś ci iluzjoniści mają wyraźną alergię, o razu im się ręce trzęsą i oczy mają rozbiegane.

     

    Chodzi o numery z pieniążkami. Nie, nie monetami pojawiającymi się z ucha zaproszonego do zabawy ma estradę widza - z pieniążkami znikającymi z jego kieszeni!

    Sięga taki rozbawiony do bulu widz do kieszeni ... a tam pustka. Vacuum. Może nawet aż do butów, jeśli by przez rozgrzanego magika też zostały zniknięte. A nawet jak nie pustka, że było a nie ma, to kwit od komornika, czyli takie pieniążki typu minus (na dziś średnio coś koło 8 tysięcy na łeb, wliczając niemowlaki). Na trzy pokolenia wprzód nawet!

    Zabawy co nie miara, nieprawdaż?

     

    Szkoda. Tym numerem z puszczaniem w skarpetkach turnee po zawodach zapewnione. Każda arena by takich mieć chciała na stanie.

    By nie przegadać (i mie spalić pomysłów, bo może jednak w festiwalu ci już nie amatorzy cyrkowcy udział wezmą), o komikach i akrobatach już pisał nie będę. Niech hasło "błazen na trampolinie" wystarczy.

     

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości