Wyspa skarbów

Najsłynniejsza na świecie Notre Dame w grudniu rozpocznie całoroczne obchody swoich 850. urodzin. Ale to cud, że katedra jeszcze stoi na paryskiej wyspie.

Nawet oficjalna strona internetowa katedry, w rysie historycznym ogranicza się do krótkiego wypunktowania zniszczeń dokonanych w czasie rewolucji. Punkty zresztą umieszczone są w niewinnym podrozdziale pt. Modyfikacje w XVII i XIX wieku (!). W innym miejscu autorzy strony przyznają jedynie krótko, że głowy królów judejskich zostały zniszczone, bo przypominały wszystkich królów francuskich i kojarzyły się z despotyzmem starego porządku. Jak widać, polityczna poprawność i zakorzeniony we Francji kult rewolucji ciągle nie pozwalają na trzeźwą ocenę tamtego okresu, którego jednym z celów było zniszczenie wszystkiego, co w jakikolwiek sposób wiązało się z tradycją. Nie bez powodu ustanowiono nowy kalendarz, nowe nazwy miesięcy. Nie bez powodu też przemianowano katedrę Notre Dame na, o ironio, Świątynię Rozumu. Być może tylko to uchroniło ją przed całkowitym zniszczeniem. Dewastacja „ograniczyła się” do wspomnianych głów królewskich i grabieży licznych dzieł sztuki sakralnej. Dopiero podpisanie konkordatu przez Napoleona Bonapartego przywróciło katedrę Kościołowi katolickiemu. A w latach 70. XX wieku odnaleziono ucięte głowy judejskich królów.

Można się wypłakać

Jest jeszcze jedno wydarzenie w historii, które żyje w katedrze do dzisiaj. Jest jeszcze jeden skarb – poza bogatą architekturą, francuską tradycją i piękną liturgią – który przyciąga tłumy pielgrzymów. W pierwszej połowie XIII wieku św. Ludwik składa w Notre Dame fragmenty korony cierniowej Chrystusa. Dzisiaj, w każdy pierwszy piątek miesiąca i w każdy piątek Wielkiego Postu o godzinie 15 rozpoczyna się niemal dwugodzinna celebracja, znana jako Vénération de la Sainte Couronne d’épines (czyli Uczczenie Świętej Korony Cierniowej). Przez te dwie godziny proporcje w katedrze zmieniają się: o ile wcześniej dominowały grupy turystów, bardziej lub mniej zainteresowanych zatrzymaniem się choć na chwilę refleksji, teraz jest to naprawdę miejsce wypełnione modlitwą. Ponieważ rozglądałem się dokoła, jak tylko dyskretnie się dało, widziałem twarze wpatrzone w relikwiarz, łzy na policzkach całujących go osób. Kolejka pątników, z których zachowania można wnioskować, że to dla nich przeżycie głęboko duchowe, wydawała się nie mieć końca. – Ludzie przyjeżdżają tu z całej Francji, specjalnie na tę uroczystość – mówi mi siedzący obok diakon Patrick, który zabrał ze sobą rodziców. Są katolicy, ale widzę też prawosławnych. Jest sporo imigrantów, ale przeważają raczej „kolory lokalne”. Są robotnicy, studenci, urzędnicy, kadra menedżerska, ale też rodzina arystokratów spod Paryża. W tym czasie turyści, którzy nie chcą wziąć czynnego udziału w uroczystości, patrzą z boku, zza ogrodzenia, z zainteresowaniem, może czasem ze zdumieniem. I nawet jeśli przechodzą bez zrozumienia dla tego miejsca i jego znaczenia, robiąc setki fotek wypasionymi iPadami, być może takie celebracje pozostawiają jakiś głębszy ślad. Bo każda liturgia i podobna jak Vénération celebracja prowadzona jest z niezwykłą dbałością o piekno: śpiewu, gestów, symboli. Wobec tego nie da się przejść obojętnie. Turyści zatrzymują się także przy pokojach widocznych przez szklane szyby, pełniących role konfesjonałów. Część z nich sama wchodzi do środka: na spowiedź lub tylko rozmowę z księdzem. Inni zatrzymują się dłużej i robią zdjęcia nietypowemu w wielu krajach widokowi spowiadającego się penitenta. – W ciągu trzech godzin dyżuru przyszło do mnie jakieś sześć osób – ksiądz Norbert właśnie wychodzi zza szklanych drzwi. Widać wyraźnie, że odpowiedzialni za katedrę wiedzą dobrze, jakie jest jej główne przeznaczenie. Co niekoniecznie jest regułą w niektórych stolicach europejskich. Notre Dame de Paris wkrótce rozpocznie obchody 850-lecia. Na szczęście to ciągle jubileusz nie tylko „imponującego muzeum pamiątek po chrześcijaństwie”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.