Nowi metafizyczni

Polska poezja religijna nie skończyła się na księdzu Twardowskim. Pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków odważnie penetruje w wierszach przestrzenie ducha.

Dla przeciętnego Polaka poezja religijna to wiersze piszących księży: Twardowskiego, Pasierba, Sochonia czy Szymika. Znacznie mniej osób ma świadomość, że wątki religijne pojawiają się w twórczości największych przedstawicieli rodzimej liryki: Herberta, Miłosza, Różewicza. A już zupełnie niewielu kojarzy termin „poezja religijna” z twórczością roczników 70. Tymczasem krytycy literaccy dawno zauważyli, że wśród przedstawicieli tego pokolenia poetów istnieje nurt wzmożonego zainteresowania duchowością, i to przede wszystkim duchowością chrześcijańską.

Patos zrehabilitowany

Minęło już 11 lat, odkąd Karol Maliszewski opublikował na łamach „Tygodnika Powszechnego” ważny szkic „Poszukiwacze zaginionej arki”. Autor zauważał w nim odwrót od tendencji obecnej w pokoleniu „bruLionu”, którego przedstawiciele, urodzeni głównie w latach 60. ubiegłego wieku, uciekali od sacrum w świat ironii i relatywizmu. Dla wstępujących wówczas na poetycką scenę roczników ’70 temat wiary miał na nowo okazać się inspirujący. „Wydaje mi się, że w młodej poezji obserwuje się silne nasycenie tekstów problematyką religijną, jakby problem wiary i niewiary stał się ważny dla podmiotu i rzutował na sposób kreowania świata przedstawionego” – pisał Maliszewski. Wśród tych, którzy powrócili do porzuconych tematów, krytyk wymieniał m.in. Radosława Wiśniewskiego i Marcina Cieleckiego, tak wypowiadając się o ich twórczości: „Dla nich ważniejsze od podkreślania dysonansów i ironicznych gierek jest wypowiedzenie rozterek duchowych i próba ustanowienia własnego głosu w świecie pozornych wartości.

Już bez lęku, że patos czy powaga są nie na miejscu we współczesnej, zrównoważonej, stonowanej poezji. To jest znamienne przesunięcie; jeszcze kilkanaście, kilka lat temu patos bez cudzysłowu postrzegany był wśród młodych poetów jako bez mała grafomania (»obciach«). Być może odezwała się tu jakaś tęsknota za solennością, za możliwością oparcia się na kawałku pewnego, mocnego świata ustanawianego przez stanowczy w doborze wartości wiersz”. Zjawisko nazwane „młodą poezją religijną” (samo określenie nurtu należałoby już zweryfikować, wszak jego najstarsi przedstawiciele są dziś sporo po czterdziestce) zauważyli też redaktorzy słownika młodej polskiej kultury „Tekstylia bis”, uznając go za jedyną wyraźną propozycję programową roczników ’70 obok twórczości neolingwistów. Nie ulega wątpliwości, że w ramach tego nurtu duchowej odnowy polskiej liryki da się już wskazać dzieła wybitne. Należą do nich chociażby wiersze Wojciecha Wencla, z genialnym poematem „Imago mundi” oraz poświęconym Polsce zbiorem „De profundis” na czele.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg