Przepis na Nobla

Ciekawie skomponowane, intrygujące powieści trafnie diagnozujące naszą kulturę czy dobra promocja za granicą i umiejętne wpasowanie się w oczekiwania czytelników? Gdzie tkwi tajemnica sukcesu Olgi Tokarczuk?

Dwa i pół roku temu miałem okazję odwiedzić London Book Fair – największe targi książki w świecie anglosaskim. Polska była wówczas gościem honorowym tej imprezy, a główną bohaterką jednego z targowych dni – Olga Tokarczuk. Na naszym narodowym stoisku ogromne wrażenie robiło kilkadziesiąt zagranicznych wydań jej powieści. Uzmysławiało to wysokie notowania tej prozy w świecie. Tegoroczny Nobel tylko te notowania potwierdził.

Magiczna próba

Oczywiście, nie bez znaczenia wydają się też pewne okoliczności sprzyjające. Chociażby fakt, że we wspomniane przekłady od lat inwestowały państwowe instytucje (np. Instytut Książki poinformował niedawno, że wsparł aż 91 przekładów Olgi Tokarczuk na 28 języków obcych, w tym pięć na język angielski i siedem na język szwedzki), a także pozostawanie pisarki w nurcie ideowym, który w kręgach Szwedzkiej Akademii wydaje się dość popularny: feminizm, ezoteryka, ekologia. Nie zmienia to jednak faktu, że sukces Tokarczuk to przede wszystkim zasługa jej własnego talentu, rozwijanego od debiutanckiej „Podróży ludzi Księgi” po „Księgi Jakubowe”, nazwane przez Akademię opus magnum pisarki.

Przeczytaj komentarz ks. prof. Jerzego Szymika

Wszystko zaczęło się jednak znacznie wcześniej: Olga Tokarczuk opowiadania pisała już jako nastolatka. Swoje pierwsze próby opublikowała w 1979 r. pod pseudonimem Natasza Borodin w harcerskim tygodniku „Na Przełaj”. W latach 80. XX wieku zajęła się także poezją – w 1989 r. ukazał się jej pierwszy, i jak dotąd jedyny, arkusz poetycki, stanowiący wkładkę do pisma „Okolice”, złożony z wierszy publikowanych wcześniej na łamach „Życia Literackiego”. Mimo że wygrywała turnieje, wkrótce zaczęła odchodzić od poezji. Poeta Radosław Wiśniewski tak wspomina na Facebooku swoje spotkania z Olgą Tokarczuk podczas Noworudzkich Spotkań z Poezją: „(…) w którymś momencie pojawiła się między nami dziewczyna, trochę starsza od nas, usiadła przy mikrofonie i powiedziała: »Ja, podobnie jak rok temu, nie mam żadnego wiersza do przeczytania, bardzo przepraszam, ale wiecie co, piszę opowiadania i po zeszłym roku, kiedy między Wami przeczytałam kawałek mojej prozy, to jakiś czas potem zadzwoniło do mnie wydawnictwo, że wydadzą mi książkę. Pomyślałam, że może jak zrobię to samo w tym roku, to poeci tak mi pobłogosławią to pisanie, że znowu ktoś do mnie zadzwoni...«. I zaczęła czytać, już nie pamiętam co, ale wiem, że słuchałem jak zaczarowany. I wiem, że powtarzało się to przez wiele lat, weszło w stały program Noworudzkich Spotkań z Poezją i figurowało już oficjalnie na plakatach oraz zaproszeniach: »Magiczna próba Olgi Tokarczuk«”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg