Likwidacja na raty

Do 2049 roku śląskie kopalnie zostaną zamknięte. Związkowcy i przedstawiciele rządu parafowali umowę społeczną określającą warunki, na jakich to się odbędzie.

Kończy się w ten sposób trwający blisko 7 miesięcy proces negocjacji przedstawicieli rządu z reprezentacją największych związków zawodowych działających w przemyśle węglowym. 25 września 2020 r. podpisano porozumienie ustalające datę 2049 r. jako końcową dla istnienia kopalń węgla energetycznego. Od tamtego czasu toczyły się rozmowy na temat szczegółów regulujących ten proces. Parafowane 28 kwietnia br. w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach porozumienie ustala społeczne warunki transformacji nie tylko dla górnictwa, ale i całego regionu.

Należało wyjaśnić wiele szczegółowych kwestii dotyczących zmian prawnych na bardzo rozległym obszarze. Dlatego w pracach brali udział nie tylko przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz strony społecznej, ale też Ministra Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej, Ministra Rodziny i Polityki Społecznej, Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Marszałka Województwa Śląskiego. Zaangażowały się również samorządy lokalne. Głównymi negocjatorami byli sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Artur Soboń oraz przewodniczący górnośląskiej Solidarności Dominik Kolorz. Ustalenia dotyczą nie tylko zatrudnionych w przemyśle węglowym, ale także miejsc pracy w branżach z nim współpracujących. Jeśli uwzględnimy rodziny tych pracowników, możemy mówić co najmniej o milionie Polaków, na których życie to porozumienie wpłynie.

Negocjacje toczyły się pod presją czasu. Pandemia oraz wywołany nią spadek zapotrzebowania na energię, polityka klimatyczna Unii Europejskiej, zakładająca całkowite odejście od energetyki opartej na węglu, i spadek cen węgla kamiennego spowodowały, że w ubiegłym roku polskie kopalnie straciły na każdej tonie sprzedawanego węgla 54,18 zł. Łączna strata spółek węglowych na sprzedaży przekroczyła 2,8 mld zł, a strata netto wzrosła do ponad 4,3 mld zł. Dlatego pilne były rozwiązania chroniące przemysł górniczy przed gwałtowną zapaścią.

Co zawiera umowa?

Parafowana umowa określa kierunki transformacji górnictwa, górnikom gwarantuje bezpieczeństwo socjalne, a regionowi wskazuje mechanizmy transformacji. Najważniejsze uzgodnienia dotyczą kwestii finansowych. Opisują finansowanie spółek sektora górnictwa węgla kamiennego, indeksację wynagrodzeń, zasady budowy i wdrażania instalacji tzw. czystego węgla, powołanie specjalnego Funduszu Transformacji Śląska, terminy zakończenia eksploatacji węgla kamiennego w poszczególnych kopalniach do końca 2049 r. oraz pakiet świadczeń socjalnych dla pracowników likwidowanych zakładów. Ta sprawa wywoływała najwięcej emocji, gdyż związkowcy domagali się ustawowych gwarancji, że kopalnie nie będą likwidowane wcześniej (np. z powodu zdarzeń nadzwyczajnych), niż przewidywał uzgodniony już harmonogram, nazywany przez związkowców „osią czasu”. Wynika z niego, że po zaplanowanej niebawem likwidacji ruchów Pokój i Wujek kolejna kopalnia – zgodnie z harmonogramem – miałaby być likwidowana dopiero za osiem lat.

Ostatecznie zgodzono się, że zatrudnieni górnicy otrzymają ustawowe gwarancje pracy do emerytury lub osłony socjalne – urlopy przedemerytalne (płatne w wysokości 80 proc. wynagrodzenia) i 120 tys. zł odprawy. Budżet państwa ma dopłacać do redukcji mocy produkcyjnych w kopalniach. Ważną częścią umowy jest szczegółowy harmonogram wygaszania poszczególnych kopalń. Porozumienie przewiduje ponadto warte łącznie ponad 16 mld zł inwestycje w czyste technologie węglowe oraz powołanie specjalnego Funduszu Transformacji Śląska z kapitałem początkowym w wysokości 500 mln zł i gwarancjami na kolejny miliard zł. Dzięki temu możliwe będzie stworzenie alternatywnych miejsc pracy dla ludzi zatrudnionych dotąd w górnictwie, co będzie znacznie trudniejsze aniżeli zamykanie poszczególnych kopalń.

Bardzo ważne są zapisy umożliwiające wykorzystanie węgla w tzw. okresie przejściowym, czyli do momentu osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej. Umowa ma cztery załączniki, dotyczące pomocy publicznej dla kopalń, inwestycji w czyste technologie węglowe, wykazu gmin górniczych dotkniętych transformacją oraz instrumentów wsparcia gmin i firm okołogórniczych.

Spokój społeczny kosztuje

Parafowana w Katowicach umowa jest sukcesem obu stron, ale przede wszystkim związków zawodowych. Należy podkreślić, że dotąd żadna branża w Polsce nie otrzymała takich gwarancji prawnych i finansowych jak górnictwo. W tym sensie ta umowa jest bezprecedensowa w kontekście realizowanej po 1989 r. w kraju polityki społecznej. Odchodzi od liberalnych założeń, według których kryteria ekonomiczne i rentowność danej branży decydują o jej obecności na rynku, a gdy z niego znika, pracownicy na własną rękę powinni się przekwalifikować albo liczyć na różne formy tzw. pomostowych emerytur oraz opiekę społeczną. Te dobre warunki górnictwo otrzymało nie tylko dlatego, że jest branżą kluczową dla całej gospodarki, ale przede wszystkim dlatego, że ma silne, racjonalne i zdeterminowane w obronie swych pracowników związki zawodowe. W trakcie rozmów liderzy poszczególnych central potrafili rezygnować z różnych partykularnych interesów i rywalizacji i dlatego osiągnęli sukces. Nie byłby on możliwy, gdyby nie społecznie wrażliwy charakter obecnej władzy, która nie mogła sobie pozwolić na konflikt z tak liczną grupą społeczną, stanowiąca w sporej części jej elektorat. PiS wyciągnął wnioski z błędów popełnionych przez poprzednią ekipę, która wielokrotnie w sprawach górnictwa forsowała rozwiązania bez społecznej akceptacji, co doprowadziło m.in. do wielkiej fali strajków w styczniu 2015 r. Spokój społeczny kosztuje, dlatego obecny rząd zdecydował się na długie negocjacje, w których udało się znaleźć racjonalny kompromis. W szczegółach zapewne nie zadowala on całkowicie ani jednych, ani drugich, ale jest możliwy do przyjęcia przez wszystkich.

Zadecyduje głos Brukseli

Ostateczne podpisanie umowy ma nastąpić w maju, gdy tekst formalnie zaakceptują statutowe gremia poszczególnych związków zawodowych, uczestniczących w negocjacjach. Związkowcy domagają się, by ze strony rządowej dokument podpisali konstytucyjni ministrowie, m.in. wicepremier Jacek Sasin. Jednak wejście umowy w życie zależy od zgody Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla kopalń – m.in. dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych oraz finansowanie osłon socjalnych dla górników. Dlatego równolegle do procedur zmierzających do formalnej akceptacji umowy przez poszczególne związki resort aktywów wraz z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotowują wniosek prenotyfikacyjny do Komisji Europejskiej. To rodzaj postępowania w sprawach pomocy publicznej i nie powinno ono trwać dłużej niż dwa miesiące. W tym czasie służby Komisji Europejskiej oraz przedstawiciele państwa polskiego będą mogli nieformalnie przedyskutować różne prawne i ekonomiczne aspekty danego projektu, co powinno wpłynąć na lepsze przygotowanie ostatecznej wersji notyfikacji. Z pomocy publicznej mają korzystać trzy węglowe spółki: Polska Grupa Górnicza, Tauron Wydobycie i Węglokoks Kraj. Być może następnym krokiem, po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń z Brukseli, będzie jakaś ich konsolidacja.

Czy Komisja Europejska zgodzi się na dopłaty do polskiego górnictwa z budżetu państwa? Przekonamy się o tym w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Gdyby do tego nie doszło, podpisana w Katowicach umowa będzie nieaktualna, co mogłoby oznaczać niekontrolowany upadek kopalń, z których większość jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej, oraz bunt na niewyobrażalną skalę na całym Górnym Śląsku. Jednak nawet jeśli Bruksela umowę zaakceptuje, jej realizacja oznacza ogromne wyzwanie dla całej klasy politycznej. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, co ma zastąpić węgiel kamienny i brunatny w energetyce, gdyż nadal stanowi on podstawowy surowiec do produkcji energii. Trzeba również zdecydować, jak i gdzie tworzyć nowe miejsca pracy, które zastąpią likwidowane w górnictwie, oraz jak ocalić niepowtarzalny etos pracy i duchowość regionu kształtowaną przez pracę wielu pokoleń mężczyzn zatrudnionych w górnictwie. W tym sensie parafowana w Katowicach umowa jest zaledwie wstępem do procesów, które zmienią oblicze Górnego Śląska, ale w jakimś stopniu także całego kraju.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg