Usprawiedliwienie

W powszechnym odczuciu ludzi epoki biblijnej „usprawiedliwić” znaczyło doprowadzić swoją sprawę do takiego stanu, by wzięła górę nad sprawą przeciwnika.

Nie potrzeba było jakiegoś trybunału, a druga strona niekoniecznie była wrogiem. I nie o niewinność chodziło, a o słuszność i prawość całego postępowania. Czy można więc myśleć o usprawiedliwieniu wobec Boga? Żadną miarą: „Jeśli zachowasz pamięć o występkach, Panie, któż się ostoi” (Ps 130,3).

Stary Testament jako drogę usprawiedliwienia ukazywał wierność przepisom prawa moralnego, rytualnego, obrzędowego. Spełnienie wszystkiego było niemożliwe. Ale wysiłek zmierzający ku jak najdokładniejszej wierności Prawu wydawał się jedyną, choć niewystarczającą drogą ku usprawiedliwieniu.

Nowość Ewangelii polegała na tym, że Boży Syn jako człowiek w całej pełni był sprawiedliwym – to znaczy spełnił to, co Ojciec zamierzył. Ostatecznie dokonało się to przez przyjętą na krzyżu śmierć.

Ojciec uznał dzieło Syna, wskrzeszając Go z martwych. Czego nie mogło dokonać starotestamentowe prawo, tego dokonuje łaska, czyli dar Boży. Ze strony człowieka potrzeba tylko wiary.

Głównym teologiem usprawiedliwienia jest apostoł Paweł.

Otwórz:

DZ 13,38N; RZ 3,19-24.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.