Sługa muzyki

Kto chociaż raz usłyszał tę melodię, nigdy jej nie zapomni. Od razu też nasuwają się nam skojarzenia z filmem, ale istnieje ona samodzielnie, poza czasem i przestrzenią.

Po premierze w 1981 roku „Rydwanów ognia” Howarda Hudsona otwierający film instrumentalny utwór tytułowy „Chariots of Fire” został wydany jako singiel, zajmując pierwsze miejsce na liście przebojów „Billboardu” w USA i na listach w innych krajach. Decyzja reżysera, by zaangażować Vangelisa, była dosyć ryzykowna, bo wybrał muzyka specjalizującego się w nowoczesnym, elektronicznym brzmieniu, a w tym czasie ścieżki muzyczne nagrywały przecież najczęściej orkiestry symfoniczne.

Opowieść o dwóch angielskich medalistach olimpijskich z 1924 roku, Haroldzie Abrahamsie i Ericu Liddellu, była właściwie filmem historycznym, ale doskonała, liryczna kompozycja Vangelisa nadała jej wzniosły, ponadczasowy charakter. Zrobiła też prawdziwie olimpijską karierę w czasie igrzysk. Została m.in. wykorzystana na zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Sarajewie w 1984 roku, a w 2012 roku w czasie olimpiady w Londynie towarzyszyła ceremonii wręczania medali. Dla autora ścieżki muzycznej sukces „Rydwanów ognia”, który przyniósł mu Oscara za najlepszą kompozycję oryginalną, miał ogromne znaczenie, bo postawił go szeregu najbardziej rozpoznawalnych kompozytorów filmowych.

Vangelis jednak już wcześniej miał spory dorobek, a jego ambicje wykraczały daleko poza muzykę czysto rozrywkową. Obecnie znamy go przede wszystkim jako autora ścieżki muzycznej filmów, w tym tak głośnych jak „Łowca androidów” i „1492. Podbój raju” Ridleya Scotta, czy „Alexander” Olivera Stone’a, ale tak naprawdę jego zaangażowanie w komponowanie dla filmu było ograniczone. Jak sam mówił, czuł się „sługą muzyki”. Komponował na co dzień i nie chciał robić kariery kompozytora filmowego. Pisał muzykę do baletu, dla teatru, z okazji wydarzeń politycznych i działań humanitarnych. Jego kompozycje mają charakter uniwersalny, z racji swoich licznych podróży potrafił oddać w muzyce obrazy i pejzaże różnych krajów. Vangelis, co podkreślał w wywiadach, wierzył, że muzyka ma niezwykłą siłę uzdrawiania i inspirowania ludzi, ale niewłaściwie używana – może też wpływać na nich niszcząco.

Na rozdrożu

Vangelis urodził się w Grecji w 1943 roku, a jego pełne nazwisko to Evangelos Odysseus Papathanassiou. Ojciec, Odyseusz, zajmował się handlem nieruchomościami i był miłośnikiem muzyki, podobnie jak matka, która chociaż nie śpiewała zawodowo, dysponowała pięknym sopranem. Vangelis był samoukiem. Mając cztery lata, grał już na pianinie i innych instrumentach, zaczął też komponować, a dwa lata później rodzice wysłali go na lekcje muzyki. Nie był tym specjalnie zainteresowany, bo wolał samodzielnie rozwijać technikę muzyczną i twierdził, że nauka w szkole muzycznej ograniczałaby jego twórczość. Później jednak przez jakiś czas pobierał lekcje u słynnego greckiego kompozytora Aristotelisa Koundouroffa. W czasie nauki w szkole grał w różnych zespołach, w 1963 roku dołączył do Forminx, jednej z najbardziej znanych w tym czasie greckich grup. W roku 1966 Vangelis opuścił tę grupę, a w następnym roku poznał wokalistę Demisa Roussosa, z którym stworzył zespół Aphrodite’s Child grający psychodeliczny pop. Grupa cieszyła się ogromnym powodzeniem w Europie, nagrała wiele przebojów, a jej największym hitem stał się debiutancki singiel „Rain and Tears” z melodią opartą na Kanonie D-dur Pachelbela. Jednak progresywna koncepcja trzeciego albumu grupy, opracowana przez Vangelisa i oparta na Apokalipsie św. Jana, nie spodobała się pozostałym członkom zespołu.

Komponując i występując z Aphrodite’s Child, artysta pisał również muzykę do filmów, m.in. przyrodniczych. Najbardziej znaną z tych kompozycji stała się ścieżka muzyczna do serialu telewizyjnego „Apokalipsa zwierząt” poświęconego dzikiej przyrodzie. W ścieżce dźwiękowej Vangelis użył instrumentów elektronicznych i akustycznych. Te kompozycje pozwoliły mu rozwinąć swoje nowe twórcze pomysły pozbawione aspektów czysto komercyjnych.

Muzyczne pasje

W kolejnych latach kompozytor wydał kilka albumów, które zyskały uznanie krytyki i publiczności. Jednym z nich był album „Earth” z 1973 roku, w którym zabrzmiały bizantyjskie motywy podkreślające korzenie jego twórczości. Entuzjastycznie przyjęte koncertowe wykonanie nagranych na płycie utworów w paryskiej Olimpii pokazało też mistrzowskie umiejętności Vangelisa jako multiinstrumentalisty.

W 1975 roku muzyk przeniósł się do Londynu, gdzie założył własne studio. Nemo Studios stało się właściwie wielkim laboratorium pomysłów i eksperymentalnych dźwięków, gdzie kompozytor mógł dowolnie rozwijać swoje muzyczne pasje i komponować bez presji z zewnątrz. Tu powstały m.in. dwa albumy zrealizowane we współpracy z Ireną Papas. Pierwszy z nich, „Ody”, zawierał zaaranżowane na nowo przez Vangelisa greckie pieśni ludowe, natomiast „Rapsodie”, na których znalazły się pieśni inspirowane prawosławną liturgią grecką, były dziełem zbiorowym. Vangelis napisał muzykę do dwóch utworów, w tym do „Pieśni nad pieśniami”. Wydany na wiosnę 1979 roku studyjny album „China” był owocem fascynacji mieszkańcami i tradycjami muzycznymi tego kraju. W tych utworach artysta posunął się dalej niż kiedykolwiek wcześniej w symfonicznej harmonii kompozycji elektronicznych i akustycznych.

W tym samym roku Vangelis rozpoczął współpracę z Jonem Andersonem, autorem tekstów, wokalistą i multiinstrumentalistą, członkiem zespołu Yes grającego progresywny rock. W latach 1980–1991 pod marką Jon & Vangelis wspólnie wydali cztery albumy zawierające kompozycje utrzymane w stylu progresywnego elektronicznego rocka, a kilka ich singli uplasowało się na czołowych miejscach list przebojów.

Polski wątek

O pozycji kompozytora w świecie muzycznym świadczy fakt, że wielokrotnie powierzano mu napisanie utworów z okazji ważnych imprez sportowych. Jego kompozycje zabrzmiały w czasie otwarcia Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce, które odbyły się w 1997 roku w Grecji. Skomponował muzykę oraz zaprojektował i wyreżyserował część artystyczną sztafety olimpijskiej podczas ceremonii zamknięcia letnich Igrzysk Olimpijskich 2000 w Sydney, a także stworzył oficjalny hymn Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2002 roku.

Fascynował go również podbój kosmosu. W 2014 roku skomponował dla Europejskiej Agencji Kosmicznej trzy utwory z okazji misji sondy kosmicznej „Rosetta”. Jego ostatni album studyjny, nagrany w ubiegłym roku, nosił tytuł „Juno to Jupiter” na cześć bezzałogowej sondy agencji kosmicznej NASA wysłanej w celu badania Jowisza.

Vangelis nie chciał – mimo sukcesów, jakie odniosły jego kompozycje do filmów – stać się, jak sam mówił, „fabryką muzyki filmowej”. Jednak to właśnie te kompozycje przyniosły mu największą popularność i uznanie szerokiej publiczności. Z nimi też związany jest polski wątek, bo w 2008 roku skomponował temat muzyczny otwierający i zamykający film dokumentalny „Świadectwo” Pawła Pitery, przedstawiający życie papieża Jana Pawła II oczami kardynała Stanisława Dziwisza.

Trudno przecenić wpływ zmarłego w wieku 79 lat Vangelisa na rozwój różnych gatunków muzycznych, jakimi się zajmował. Z pewnością w największej mierze przyczynił się do szerokiego wykorzystania muzyki i instrumentarium elektronicznego, które opanował do perfekcji, o czym świadczyły jego występy koncertowe oraz nagrania studyjne.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama