Chorał gregoriański. Śpiew, co łączy niebo z ziemią

Chcemy dbać o jakość naszego dialogu z Bogiem, o piękno liturgii, poznać trwające od wieków dziedzictwo Kościoła, skarb europejskiej kultury - mówili uczestnicy I Ogólnopolskiego Kursu Chorału Gregoriańskiego "Convivium Gregorianum" we Wrocławiu.

W jego organizację zaangażowały się fundacja „Lumen de Lumine”, Duszpasterstwo Wiernych Tradycji Łacińskiej, Akademia Muzyczna we Wrocławiu oraz parafia katedralna – mówi Łukasz Czartowski, prezes fundacji. Honorowym patronatem objął kurs abp Józef Kupny. W spotkaniu wzięło udział ok. 30 osób. Podzieleni byli na dwie grupy, dla początkujących i dla średnio zaawansowanych. Codziennie, oprócz wykładów, uczestnicy brali udział w Mszy św., jutrzni i nieszporach, podczas których modlili się chorałem gregoriańskim. Eucharystia była odprawiana naprzemiennie w zwyczajnej formie rytu rzymskiego (w języku łacińskim) – w różnych kościołach Ostrowa Tumskiego – oraz w formie nadzwyczajnej (tzw. Msza trydencka), w kościele pw. NMP na Piasku.

Chorał gregoriański. Śpiew, co łączy niebo z ziemią   Agata Combik /Foto Gość Członkowie scholi.

– Tuż po maturze dowiedziałam się o kursie śpiewu gregoriańskiego organizowanym w Poznaniu. Fascynowała mnie liturgia, język łaciński, byłam wielką miłośniczką muzyki, chciałam dowiedzieć się o chorale czegoś więcej. Pojechałam na kurs i tam zaczęła się moja przygoda z takim śpiewem – wspomina Irena Jagoszewska-Piwkowska, współzałożycielka scholi Lumen de Lumine, a także fundacji. To na kursie przed laty poznała przyszłego męża, z którym dzielą muzyczne pasje.

Pani Irena podkreśla, że śpiew gregoriański zajmuje w liturgii miejsce uprzywilejowane. – Buduje wspólnotę Kościoła w czasie i przestrzeni, a Kościół dziś bardzo potrzebuje jedności – dodaje.

– Widoczny jest wzrost zainteresowania chorałem, także w kraju, z którego pochodzę, z Meksyku – mówił Raúl Orlando Arreguín Rosales, który prowadził warsztatowe spotkania razem z Łukaszem Czartowskim (obaj są absolwentami Papieskiego Instytutu Muzyki Sakralnej w Rzymie) oraz absolwentem wrocławskiej Akademii Muzycznej Arturem Piwkowskim.

Raúl uważa, że chorał gregoriański to śpiew, który każdy może wykonywać. – Oczywiście trzeba w to włożyć nieco wysiłku – podkreśla – ale zauważmy, że istnieje część repertuaru przeznaczona dla wszystkich ludzi zgromadzonych w kościele (jak śpiew „Alleluja”), i część dla scholi lub kantora. Nie każdy musi śpiewać wszystko.

Dodaje, że łatwiej dziś każdemu zgłębić tajniki chorału choćby dzięki powszechnej dostępności wielu materiałów w internecie.

– Takie kursy jak nasz, pozwalają natomiast zobaczyć, jak śpiew gregoriański funkcjonuje wewnątrz liturgii. Ja przedstawiam uczestnikom teorię, ale bazuję na przykładach, na przykład śpiewam z uczestnikami to, co przed chwilą tłumaczyłem – wyjaśnia.

Chorał gregoriański. Śpiew, co łączy niebo z ziemią   Agata Combik /Foto Gość Msza św. w kaplicy sióstr elżbietanek.

Prowadzący tłumaczą, że – choć śpiew gregoriański rozwijał się w różnych środowiskach, kształtowany był przez wpływy wielu regionów europejskich – istnieją cechy wspólne melodii gregoriańskich. Nazwa odnosi do Grzegorza Wielkiego i jego reform liturgicznych oraz muzycznych z VI wieku, natomiast kluczowe dla chorału były rządy Karola Wielkiego, który budował europejskie uniwersum w oparciu o jedność wiary, kultury, także liturgii. Aktualność chorału nie przeminęła. Także Sobór Watykański II potwierdził jego uprzywilejowane miejsce w Kościele – jako „własnego śpiewu liturgii rzymskiej”.

Uczestnicy kursu podkreślają znaczenie dbałości o piękno liturgii – przestrzeni uroczystej rozmowy z Bogiem, słuchania Go i ludzkiej odpowiedzi, wyśpiewania uwielbienia dla Stwórcy i Zbawiciela. – Jest ona przedsionkiem nieba. „Zniża” je ku ziemi, a nas wynosi do chwały nieba. Jej język powinien być piękny. To język miłości Boga do człowieka i człowieka do Boga – mówi ks. Natan Korsak-Kędzierski.

– Chorał wypływa z duszy człowieka. To jest śpiew najbardziej naturalny. Nie ma podziału taktowego, on „płynie”, dostosowuje się do oddechu, do rytmu serca człowieka – dodaje kapłan. – Ważny jest w nim element mistyczny, element tajemnicy. Wyrazem tego misterium może być muzyka, cisza, której dziś w liturgii brakuje. Zauważmy, że synteza synodalna naszej archidiecezji mówi o potrzebie starannego przygotowania liturgii, też o ciszy, przestrzeni na kontemplację.

Podczas trwania kursu wszyscy – także spoza grona słuchaczy wykładów – mogli wziąć udział w Mszach św., jutrzniach i nieszporach; zasmakować piękna i mocy chorału gregoriańskiego.

Chorał gregoriański. Śpiew, co łączy niebo z ziemią   Agata Combik /Foto Gość Podczas Mszy św. wykonywane były wcześniej ćwiczone śpiewy.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama