Nasłuchiwanie

Tranströmer jest poetą wyciszenia, poszukującym w rozedrganym świecie śladów obecności Boga.

Nim Tomas Tranströmer otrzymał literacką Nagrodę Nobla, był w Polsce autorem niemal nieznanym. Zeszłoroczny laur w niewielkim tylko stopniu poprawił tę sytuację. Nawet osoby najbardziej zainteresowane twórczością szwedzkiego poety kapitulowały wobec braku źródeł. W naszym kraju ukazało się wprawdzie wcześniej kilka jego tomików, jednak ich nakłady były tak niskie, że już dawno się wyczerpały. Trudno było je znaleźć nawet w bibliotekach. Dlatego opublikowanie przez Wydawnictwo a5 obszernego zbioru wierszy i próz noblisty trzeba uznać za ważne wydarzenie literackie.

W stronę ciszy

Książka zbiera utwory z lat 1954–2004, a zatem jej ramy czasowe obejmują dokładnie pół wieku. Dzięki temu możemy śledzić, jak twórczość Tranströmera ewoluowała. Łatwo zauważyć, że szeroką frazę coraz częściej wypierają w niej krótkie zdania, a miejsce rozbudowanych poematów zajmuje jedna z najbardziej skondensowanych form – haiku. Ta przemiana dowodzi, że szwedzki poeta przez cały czas dąży do wyciszenia.

Potwierdzenie tego faktu znajdziemy w treści wierszy. Twórczość Tomasa Tranströmera to ciągłe nasłuchiwanie, poszukiwanie w rozedrganym świecie śladów obecności Boga. Nieustannie powtarzające się w tej poezji obrazy morza i lasu sprzyjają kontemplacji – są obcowaniem z tajemnicą przewyższającą człowieka. Trzeba być bardzo uważnym, żeby wyłapać delikatne sygnały dawane przez naturę: „Zaledwie kilka rodzajów dźwięku: jakby ktoś ostrożnie przenosił gałązki pęsetką/ albo zawias w grubym pniu kwilił słabo” („Na wolne powietrze”). Natura udziela człowiekowi schronienia, ratuje jego świat wewnętrzny przed nachalną, bełkotliwą zewnętrznością, nazywaną przez autora „dzikim rynkiem”. „Dość mając wszystkich, co przychodzą ze słowami – słowa, ale nie język –/ jadę na ośnieżoną wyspę” – pisze poeta, niczym pustelnik poszukujący samotności. „Niezapisane kartki szerzą się na wszystkie strony!/ Napotykam ślady sarnich racic na śniegu./ Język ale nie słowa” – czytamy w wierszu „Z marca ’79”. Językiem jest tu wszystko, co komunikuje, przemawia do nas. W przeciwieństwie do słów, które nie muszą nieść ze sobą żadnej treści.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama