Pisarka miłości nieodwołalnej


Gertrud von le Fort to jedna z „wielkich dam” literatury katolickiej. Dzisiaj mało kto pamięta jej nazwisko. A szkoda.


Wiek XX był to czas, gdy również w literaturze katolickiej w pierwszym szeregu znalazły się kobiety. Dobitnym dowodem na to była literacka Nagroda Nobla w roku 1928 dla Sigrid Undset, norweskiej konwertytki katolickiej, autorki „Krystyny córki Lav-
ransa”. W Polsce znakomitą ilustracją tego samego zjawiska była wówczas twórczość Zofii Kossak, autorki „Krzyżowców”. 


Nominowana 
do Nobla


Gertrud von le Fort urodziła się w roku 1876 w Minden w Westfalii. Co prawda na jej młodości i umysłowości ogromnie zaważy kilkuletni pobyt we Włoszech przed I wojną światową, ale głębokie zakorzenienie pisarki w wielkiej kulturze niemieckiej jest oczywiste.

Studiowała w Berlinie, Marburgu i Heidelbergu. Intensywne poszukiwanie drogi duchowej doprowadziło ją do odkrycia Kościoła katolickiego i jego dogmatów, a w końcu do konwersji na katolicyzm w roku 1926.
Prawdziwy start literacki przyszedł u niej późno – w wieku lat pięćdziesięciu – i był mocno związany z nawróceniem na katolicyzm. W roku 1928 ukazała się jej quasi-autobiograficzna powieść „Chusta Weroniki” (a raczej jej pierwsza część pt. „Rzymska fontanna”), w 1930 – historyczna powieść „Papież z getta”, a rok później – opowiadanie „Die Letzte am Schafott”, osnute na historii karmelitanek z Compiègne, zgilotynowanych w czasie rewolucji francuskiej. Na motywach tego opowiadania Georges Bernanos napisze w 1948 r., pod tytułem „Dialogi karmelitanek”, dramat, który zostanie wykorzystany jako podstawa opery François Poulenca, wystawianej m.in. w mediolańskiej La Scali. W 1960 r. powstanie z wykorzystaniem tych wątków również francusko-włoski film fabularny, niestety nigdy niepokazywany w Polsce. 
W następnych latach, przed wybuchem II wojny światowej, dojdzie tu jeszcze powieść historyczna „Gody magdeburskie” (1938).

Po wojnie von le Fort wyda powieść „Wieniec aniołów” (drugą część „Chusty Weroniki”), którą napisała przed wojną, lecz nie mogła wydać w Niemczech hitlerowskich. Drukiem ukaże się także cała seria opowiadań, które mimo przesunięcia akcji do dziejów średniowiecznych są faktycznie rozliczeniem duchowym, moralnym z niemieckimi zbrodniami wojennymi i próbą chrześcijańskiego wyjścia z tej matni (niektóre z tych opowiadań wydano u nas w tomiku „Córka Farinaty”). W okresie powojennym ukazało się również kilka powieści, których do dziś nie udostępniono czytelnikowi polskiemu, mimo że np. jedna z nich – „Das fremde Kind” (1961) zawiera sporo polskich odniesień. 
Gertrud von le Fort zmarła w roku 1971. Wykaz utworów pisarki obejmuje w sumie ponad trzydzieści pozycji. Doceniano ją zarówno za głębię religijnego wejrzenia w losy i decyzje ludzi, jak i za nieskazitelną dykcję literacką, swoiście wyrafinowaną. Dzisiaj być może zrobi ona wrażenie zbyt uładzonej, przemyślanej, grzecznej. Na przełomie lat 50. i 60. nominowano ją siedmiokrotnie do literackiej Nagrody Nobla. 


Usłyszała głos Kościoła


Twórczość von le Fort doskonale wpisuje się w nurt tzw. humanizmu katolickiego. Jest tu ogromna fascynacja promieniowaniem łaski i Kościoła. W poprzedzających konwersję Gertrudy „Hymnach do Kościoła” czytamy m.in.: „Tęskniącej do Boga duszy odpowiada Bóg głosem świętego Kościoła”. Ten głos jest silniejszy od antyświadectw letniego katolicyzmu. Gdy zawodzą jednostki, głos brzmi nadal, nawołuje właśnie tam, gdzie nie musi być już mylony z mocą i słabością człowieka: w codziennym śpiewie ukrytych zakonnic, w liturgii Kościoła, w pięknie bazylik rzymskich, w niezmienności nauki katolickiej…
W czasach, gdy w świecie wzmagała się równocześnie swoista „moda na katolicyzm” i chęć upodabniania go do świata, von le Fort sygnalizuje ironicznie swój dystans wobec tych „błyskotliwych teorii”, a w usta czcigodnej poganki – babuni wkłada uwagę, że prawdziwi chrześcijanie nie interesują się „mówieniem czegoś nowego o Kościele”, gdyż „mogą to spokojnie pozostawić ludziom nie należącym do Kościoła”, którzy „robią to doskonale i, jak na własne potrzeby, o wiele bardziej interesująco niż jego wyznawcy”.


Obok głębokiego i bezwarunkowego przejęcia się katolicyzmem jest u von le Fort prawdziwe zainteresowanie światem i szacunek dla jego różnorodności. Niemka von le Fort wie bowiem i to, jak skomplikowane bywają dzieje odszczepieństw i rozłamów, i to jak iluzoryczne bywa ujednolicenie siłą. Słyszymy to w wyrzutach, które po zniszczeniu protestanckiego Magdeburga i po odmowie wydania aktu tolerancyjnego przez cesarza rzuca wodzowi armii katolickiej jej kapelan, młody jezuita: „Należało zaklinać cesarza, aby nie zadawał gwałtu sumieniom... Ale nie miano żadnej cier­pliwości dla dusz odszczepieńczych, podobnie jak Luter nie miał cierpliwości dla Kościoła, który stał się zbyt świecki. A teraz przez brak cierpliwości u chrześcijan ginie całe chrześcijaństwo!... Gwałt, który zadaje się dzisiaj dla przy­wrócenia jedności religii, świat obróci przeciw religii, gdy przyjdzie jego godzina... Broniąc tego świata, nie można wal­czyć za Chrystusa! Gdy walczy się tą bronią, walczy się o zwycięstwo świata!...” („Gody magdeburskie”).


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Mol
    06.04.2016 09:10
    Czytałam wszystko von le Fort i polecam gorąco zwłaszcza pierwszą część Chusty Weroniki. Druga jest trochę zbyt romansowa i dziwaczna. Jednak moim zdaniem największe osiągnięcie tej pisarki to opowiadanie o karmelitankach z Compiegne, na którego podstawie Bernanos napisał "Dialogi karmelitanek". "Dialogi..." Bernanosa to moim zdaniem jedno z najmądrzejszych i najgenialniejszych dzieł w historii literatury. O tym dramacie myśli się miesiącami.
  • gut
    15.04.2016 13:39
    Wspaniała Postać, Jej myśli są jedyne w swoim rodzaju!
  • Gość
    15.04.2016 14:15
    Gdzie mozna kupic ksiazki tej autorki
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.