Kapelan wyklętych

Ksiądz Władysław Gurgacz, kapelan „podziemnego” oddziału, został zamordowany 14 września 1949 r. na mocy wyroku komunistycznego sądu. Na ekrany kin wkrótce wejdzie fabularyzowany dokument o tej niezwykłej postaci.

Historia ks. Władysława Gurgacza to gotowy scenariusz na film fabularny. Na razie mamy fabularyzowany dokument Dariusza Walusiaka. Dobrze, że powstał, bo postać księdza – przedstawianego w czasie procesu przez komunistyczną propagandę jako „herszt bandy zbrojnej” – z pewnością zasługuje, by prawda o nim dotarła do jak najszerszej widowni, szczególnie młodszej.

Twórca filmu prowadzi widza śladami ks. Gurgacza, opierając się na dokumentach, zdjęciach i materiałach archiwalnych. Autor dotarł również do ludzi, którzy znali go osobiście. Z ich świadectw wyłania się sylwetka niezwykłego kapłana, który pozostał do końca wierny swojemu powołaniu, przekonaniom i żołnierzom oddziału „Żandarmeria”, nad którymi sprawował duchową opiekę. To właśnie było jego najważniejszym zadaniem, kiedy wstąpił do „Żandarmerii”. Był to oddział powołany do ochrony Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców działającej na terenie Sądecczyzny.

PPAN powstała jesienią 1947 roku, była organizacją cywilną i miała przygotowywać kadry dla późniejszej wolnej Polski. W organizacji kładziono nacisk na samokształcenie i krzewienie idei patriotycznych. Jednak skala represji ze strony władz sprawiła, że do ochrony organizacji stworzono jej pion zbrojny. Dowódca „Żandarmerii”, Stanisław Pióro ps. Emir, zdawał sobie sprawę, że młodzi ludzie wymagają opieki duchowej. Zwrócił się do ks. Gurgacza, jezuity, który posługiwał wówczas w Krynicy, by został kapelanem oddziału. Z przedstawionych w filmie świadectw jasno wynika, że ks. Gurgacz jako kapelan doprowadził do sytuacji nietypowej, bo oddział ograniczał akcję zbrojną do samoobrony. Zachowały się też jego własnoręczne zapiski, które świadczą o mistycyzmie kapelana.

Dokument przedstawia całą drogę życiową ks. Gurgacza, który na początku swojej kapłańskiej posługi w 1939 roku przed obrazem Maryi Królowej Polski złożył siebie w ofierze za ratowanie ojczyzny. – Nie dało się z nim rozmawiać o zwykłych sprawach – wspominają żyjący krewni, którzy poznali go, kiedy byli jeszcze dziećmi. – Ja i brat cieszyliśmy się z jego wizyt, bo za każdym razem przynosił jakiś upominek. Spacerował po ogrodzie zawsze z jakąś książką albo malował w pokoju. Był księdzem z powołania – mówi jego siostrzenica.

Film koncentruje się przede wszystkim na ostatnim okresie życia ks. Gurgacza, procesie i śmierci. Wstrząsające świadectwo daje Stefania Boczar, świadek rozprawy sądowej, a właściwie jej parodii. Reżyser wykorzystał też materiały archiwalne, w tym Polską Kronikę Filmową z 1949 roku, znakomity przykład, w jaki sposób komunistyczna propaganda usiłowała, często nie bez powodzenia, okłamywać Polaków. W scenach fabularyzowanych w roli Gurgacza wystąpił Wojciech Trela, aktor Teatru Nowego w Nowym Sączu. 

Gurgacz, dokument fabularyzowany, reż. Dariusz Walusiak, wyk.: Wojciech Trela i Michał Chorosiński, Polska 2017

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Więcej nowości