Geneza religii synkretycznych w Ameryce Południowej (fragment)

Istniejące obecnie w Ameryce Południowej i Środkowej religie synkretyczne -santeria na Kubie, wuduw na Haiti, szango i szuteryzm na Trynidadzie i Grenadzie czy makumba, kimbanda, umbanda w Brazylii i inne - są wynikiem procesu, który rozpoczął się. z początkiem XVI wieku wraz z kolonizacją tej części świata, trwał kilka stuleci i bynajmniej nie jest jeszcze zakończony.

Ustrój niewolniczo-kratyczny dzielił społeczeństwo, szczególnie w Brazylii, na dwie grupy. Do pierwszej należeli wolni właściciele niewolników, korzystający z wszelkich przywilejów i prerogatyw, jak również z efektów pracy swych poddanych. Wykorzystywali oni niewolników jako siłę roboczą i produkcyjną, nie troszcząc się o ich dobro duchowe. Do drugiej grupy należeli niewolnicy, pracujący razem ze współtowarzyszami niedoli przywiezionymi z różnych rejonów Afryki. Mieszkali oni w czworakach pod tym samym dachem. Szczególnie sprzyjające warunki do wzajemnego komunikowania się mieli niewolnicy pracujący na rozległych plantacjach trzciny cukrowej. To właśnie głównie oni przechowywali tradycje religii afrykańskich i byli najbardziej odporni na chrystianizację. Z biegiem czasu niewolnicy pracujący w miastach odzyskiwali wolność, ale oni również w swych domach pielęgnowali rodzime tradycje religijne. Wśród niewolników afrykańskich znajdowali się ich przywódcy kultowi, którzy nadal praktykowali, na ile to było możliwe, swoje funkcje kapłańskie, szczególnie dotyczące kultu przodków i zmarłych. Tak więc ludzie ci nie byli chrystianizowani, ponieważ byli niewolnikami, a z drugiej strony ich sposób życia stwarzał dobre okazje do utrwalania tradycyjnych afrykańskich wierzeń religijnych.

Istotne miejsce w synkretyzmie religijnym zajmują orisze i eszu z wierzeń Jorubów (u Aszanti - obosu, u Ewę i Fonów - wodu, woduny). Według niektórych autorów orisze to mityczni przodkowie ludzi. Powiada się, że jest ich 401 (czyli bardzo, a nawet nieskończenie wielu), i mają bardzo ludzkie cechy; palą cygara, piją wódkę z trzciny cukrowej, lubują się w jasnych i barwnych kolorach i ubiorach, mają ulubione potrawy. Każdy człowiek podlega jakiemuś oriszy, potrzeba jednak długiego czasu wtajemniczenia, aby się z nim złączyć. Szczególne miejsce wśród oriszów zajmuje Oszala, najwyższy i najczystszy ze wszystkich oriszów, syn boga niebios, sprawujący władzę nad wszystkimi oriszami. Identyfikowany jest z Chrystusem. Spośród oriszów identyfikowanych z katolickimi świętymi najważniejszy to Ogun, orisza kowali, myśliwych, wojowników, chłopów i tych wszystkich, którzy mają do czynienia z metalem. Najczęściej jest identyfikowany ze św. Jerzym, św. Pawłem lub św. Antonim. Oszossi to orisza lasów i polowań, dlatego jego symbolem jest łuk i strzała; utożsamiany jest ze św. Jerzym lub św. Sebastianem. Szango to orisza piorunów, burz i błyskawic.

Fetyszem jego są „piorunowe strzałki" (tzn. belemnity), a symbolem siekierka o dwóch ostrzach. Uważany jest za oriszę sprawiedliwości. Jest identyfikowany najczęściej ze św. Hieronimem, a gdzieniegdzie ze św. Antonim lub ze św. Michałem. Omulu jest orisza ospy i zarazy, kuleje na jedną nogę, jest lekarzem ubogich, ostrzega we właściwym czasie o nad¬chodzących epidemiach i leczy niektóre choroby, sam jednak też często choruje. Najczęściej jest identyfikowany z Łazarzem. lemandźia to orisza w postaci kobiecej, „Matka wód" i „Królowa nasza", uchodzi za „matkę wszystkich oriszów" i jest identyfikowana z Najświętszą Maryją Panną. Oszun to również orisza w postaci kobiecej. Uchodzi za drugą żonę Szango, kobietę próżną, często się strojącą i przeglądającą w lustrze. Nieraz jej kult trudno odróżnić od kultu lemandźi. Poza tymi siedmioma głównymi oriszami czci się mnóstwo pomniejszych oriszów (prixds minores), które -jak ich bracia - mają swoje zwyczaje, określone ubiory i ulubione potrawy.

Podobnie jak w przypadku oriszów, istnieje nieskończona liczba eszu (u Jorubów eszu, u Fonów legba). Są to duchy złe, specjalizujące się w różnorakiej działalności destrukcyjnej. Mają charakter wrażliwy i drażliwy, porywczy i gniewny, chytry i mściwy, grubiański, pyszałkowaty i podły. Nieraz ludzie tak się ich boją, że nie potrafią rozpocząć żadnego obrzędu kultowego, zanim nie złożą im ofiary. Najbardziej niebezpieczne to eszu wiatrów, rozstajnych dróg, rzek, łamiący gałęzie, siedmiu wodospadów, krążący po świecie, wyrywający korzenie... Utożsamiane są z demonami, diabłami, czartami.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama