Między ideą, a rzeczywistością

My, Ślązacy, jesteśmy mistrzami świata w snuciu wizji i snów o potędze.

Jedno wielkie metropolitalne supermiasto, metro na Śląsku i w Zagłębiu, potężny uniwersytet, Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej z siedzibą w Katowicach. Itd. Itp. Słucham tego, serio-serio, praktycznie codziennie.

I w sumie to fajnie posłuchać, czy poczytać np. red. Marcina Zasadę. Dobry Ideengeber nie jest zły. Ktoś te projekty musi prezentować, podsuwać, sprawdzać, jak tam z ich realizacją. Problem jednak w tym, że na projektach i teoriach zwykle to wszystko się kończy. Gadające głowy w Radiu i Telewizji Katowice od lat mielą to samo, a jak już się nagadają, to w nagrodę na antenie pojawia się „Sobota w Bytkowie” albo inna „Święta wojna”.

Tak ostatnia znowu straszy od niedawna widzów, ale czy ma sens pastwić się nad tym „serialem”, zwłaszcza gdy człowiek uświadomi sobie o jakiej oglądalności mówimy.

Wyniki jednoznacznie wskazują, że najlepiej w ostatnich miesiącach radził sobie kanał TVP3 Warszawa, który średnio śledziło 11,6 tys. osób (udział procentowy to 0,21 proc.). Pozostałe ośrodki notują wyniki kilkukrotnie niższe. Na drugim miejscu jest TVP3 Kraków (4,1 tys., udział - 0,08 proc.), a na trzecim - TVP3 Rzeszów (niecałe 4 tys., udział - 0,07 proc.).

Najgorsze wyniki odnotowują oddziały w Gorzowie Wielkopolskim (ok. 600 widzów) i Opolu (ok. 800). 

To cytat z artykułu TVP ma szesnaście regionalnych kanałów. Ilu widzów je ogląda? Mamy dane.

Katowice będą gdzieś pośrodku. A nawet gdyby były i liderem, szału by przecież nie było, prawda? No nie wygląda to dobrze.

I ja naprawdę nie chcę być jakimś hejterem. Ja naprawdę widzę też te dobre, czy fajne programy z Katowic. „Mikrokosmosy” to klasa sama w sobie. „Papyn pyto” też coraz bardziej daje radę.

Czasem jeszcze się „potknie” – np. widząc Azjatów musi rzucić jakimś głupkowatym ciń-ciań-ciąk, naśladującym ich mowę. Raczej obciach, ale z samego siebie, a i z nas, Ślązaków, też potrafi się śmiać, więc powiedzmy, że przymykam na to oko. Choć jednak trochę zgrzyta.

Jeszcze bardziej zgrzyta jednak fakt, że takie, naprawdę niezłe programy, nie pojawiają się na antenie ogólnopolskiej. TVP 1 i TVP 2 zamiast korzystać z tych dobrych produkcji, które w regionach też się trafiają, woli na okrągło puszczać tureckie telenowele i niezliczone już „teledurnieje”.

Ramówka-śmieciówka. 

Szkoda godać…

*

Felieton z cyklu Okiem regionalisty

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg