Duszpasterze z baszty

Jak poradzić sobie z nadciągającym kryzysem? Salezjanie z Sępopola już wiedzą. Sposób jest prosty, pewny i nie wymaga nakładów.

Pierwsze wzmianki o Sępopo­lu pochodzą z końca XIII w., dokument lokacyjny wydał wiel­ki mistrz zakonu krzyżackiego Duser w 1351 roku. Jeszcze przed tym rokiem powstał kościół św. Michała Archanioła, który w czasie reformacji trafił w ręce ewangelików.

Z tego okresu po­została m.in. podobizna Marcina Lutra na drzwiach wejściowych na ambonę. Po II wojnie światowej świątynia wróciła do katolików. Udało się przeprowadzić pierwsze konieczne prace - naprawa dachu, nowe okna, odbudowa ołtarzy i plebanii. Kolejne lata nie ostu­dziły zapału wiernych, a w zabyt­kowej świątyni zawsze jest coś do zrobienia. Udało się m.in. od­nowić ambony i empory, odkryto także dwa gotyckie, trzypoziomo­we obrazy, które przedstawiają 12 Apostołów i sceny pasyjne.

Exodus młodych
Według danych Urzędu Skar­bowego, parafia prowadzona przez salezjanów liczy 4200 osób. - Od tego trzeba odjąć przynajmniej 1500 tych, którzy są tu zameldowani, ale już dawno wyjechali - mówi ks. proboszcz. Krajo­braz demograficzny jest podobny do tego na całej Warmii i Mazurach - młodzi wyjeżdżają za pra­cą, a społeczeństwo starzeje się.

Jeden z odkrytych gotyckich obrazów, na którym oprócz postaci Apostołów widać scenę ukoronowania cierniem   Łukasz Czechyra/GN Jeden z odkrytych gotyckich obrazów, na którym oprócz postaci Apostołów widać scenę ukoronowania cierniem Jeszcze 10 lat temu w Sępo­polu do Pierwszej Komunii Świętej przystąpiło 80 dzieci, w tym roku już tylko 30. Spada też liczba wiernych, którzy przychodzą na Mszę św. Oprócz głównego kościoła w Sępopolu jest jeszcze kościółek w Liskach oraz dojazdowe kaplice w Stopkach i Masunach. Jeszcze parę lat temu na te dojazdowe Msze św. przy­chodziło kilkadziesiąt osób, teraz pojawia się ledwie kilka.

Modlitwa lepsza od kasy
Charyzmatem salezjanów jest praca z młodzieżą. Realizują go także w Sępopolu. Oprócz kate­chezy w szkołach wspólnota pro­wadzi formację Liturgicznej Służby Ołtarza, oazę, świetlicę środowiskową dla dzieci z rodzin patologicznych. Działa również Salezjańska. Organizacja Sportowa (SALOS) oraz Oratorium, które systematycznie organizują zajęcia dla dzieci i młodzieży z pobliskich miejscowości.

Na ich potrzeby wyremontowano pomieszczenia znaj­dujące się w najstarszym budynku w Sępopolu - zabytkowej baszcie. Dorośli gromadzą się we wspólnocie Współpracowników Salezjańskich oraz w kołach różańcowych.

- Dają nam one wsparcie duchowe, często dużo bardziej potrzebne od finansowego. Bo modlitwa jest jak bank zabezpieczony przez Boga, którego żaden kryzys nie dotknie - twierdzi proboszcz.           

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.