Znasz ten kod?

Pranie mózgów, któremu poddaje nas popkultura, zmusza do przypominania prawd oczywistych. I Kongres Biblijny postanowił zwrócić uwagę na jedną z nich, a mianowicie, że Biblia jest kodem kulturowym Europy.

Słowo „kod” w ostatnich latach zrobiło karierę za sprawą powieści Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci” oraz filmu nakręconego na jej podstawie. W kościołach Europy opisywanych przez autora pojawiają się do dziś wielbiciele idiotyzmów Browna, poszukujący z jego książką w ręku tajemnic, sekretów czy szyfrów. Przez całe wieki ludzie, nie tylko wierzący, z Biblią w ręku szukali światła dla tajemnicy istnienia świata, człowieka, Boga. Święta księga chrześcijan inspirowała największych pisarzy, malarzy, kompozytorów, architektów, filozofów. Była kopalnią motywów, historii, obrazów. Jeśli wytniemy z europejskiej kultury dzieła inspirowane Biblią, zostanie niewiele, prawie nic. Zresztą nawet Brown zbudował swoją powieść na kanwie wątków biblijnych. Tak więc współczesnej popkultury nie sposób zrozumieć bez Biblii. Zachodnia cywilizacja jest zbudowana na dialogu z Pismem Świętym.

Bach, Breughel, Bergman i inni

„Trzeba w pełni odnaleźć sens Biblii jako wielkiego kodu kulturowego” – taki postulat zgłosił Benedykt XVI w adhortacji poświęconej słowu Bożemu. To wezwanie inspirowało organizatorów Kongresu Biblijnego. W jego programie pojawiają się wielkie nazwiska twórców, których dzieła były inspirowane Biblią: Bach, Verdi, Händel, Breughel, Bergman, Mann, Goethe, Dostojewski, Słowacki, Herbert, Kamieńska. Oczywiście tę litanię nazwisk można ciągnąć w nieskończoność.

Gościem specjalnym kongresu będzie kard. Gianfranco Ravasi, biblista, znakomity popularyzator Biblii, aktualny szef Papieskiej Rady Kultury. Specjalnie dla GN komentuje temat kongresu: – Aż do XVIII wieku, i w dużym stopniu jeszcze dziś, Pismo Święte pozostaje wyraźnym punktem odniesienia dla zachodniej literatury i sztuki. Biblia stanowiła swoisty słownik ikonograficzny i model, z którego zaczerpnięto i czerpie się nadal symbole, opowiadania, znaki, obrazy i figury.

Postacie patriarchów, proroków czy samego Jezusa i apostołów wykraczają daleko poza horyzont prostych opowieści. Stanowią o tożsamości kultury zachodniej we wszystkich jej przejawach, kształtując wrażliwość jednostki i społeczeństwa na podstawowe wartości: prawdę, dobro, miłość, sprawiedliwość, pokój.

Czy związek Biblii z kulturą Europy wynika tylko z tego, że inspirowała pewnymi postaciami, historiami, motywami? Ten związek sięga głębiej, w istotę biblijnego orędzia. Kardynał Ravasi: – Oczywiście chodzi o sedno przesłania biblijnego, że Bóg objawił się w historii człowieka, wszedł w nią w misterium Wcielenia i w Jezusie Chrystusie

pozostaje „Bogiem z nami”. Kultura zaś może stać się przejawem tej obecności, o ile odkryje głębokie korzenie swej tożsamości i nie będzie się bała ich afirmować.

Jeśli myślimy o związku kultury z Biblią, to najgłębszym jego fundamentem jest więc prawda o Chrystusie, czyli prawda o tym, że jedność tego, co Boże (wieczne, doskonałe, duchowe), i tego, co ludzkie (czasowe, kruche, cielesne), jest możliwa tu, na ziemi. Co więcej, to spotkanie Boga i człowieka jest niesamowicie twórcze. Dlatego chrześcijaństwo potrzebuje sztuki i sztuka potrzebuje chrześcijaństwa.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg