Ian Fleming oferuje czytelnikowi licencję na zabijanie, a John Le Carré na myślenie. Chociaż bohaterowie ich powieści są pracownikami tego samego brytyjskiego wywiadu, dzieli ich wiele.
Świat Bonda i świat Smileya stoją na dwóch przeciwległych biegunach gatunku, jakim jest powieść szpiegowska. O ile Ian Fleming podsuwa czytelnikom romantyczną wizję działalności brytyjskich, a szerzej zachodnich służb wywiadowczych, o tyle John Le Carré w swoich książkach brutalnie się z tą wizją rozprawia. Stworzony przez Iana Fleminga przystojny, wysportowany, biegły w sztukach walki i cieszący się wielkim powodzeniem u kobiet agent 007 ma na swoim koncie sporą liczbę trupów. Kiedy uzna to za konieczne, strzela bez wahania, chociaż należy zauważyć, że najczęściej, chociaż nie zawsze, znajduje się wtedy w sytuacji przymusowej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Klasyka literatury sposobem przekazywania wartości Ewangelii.
Ale robi to w sieci... TV i internet coraz bardziej się przenikają.
120 lat temu urodził się Roberto Rossellini. Reżyser "Franciszka, kuglarza bożego".
Książka pomaga myśleć, spotykać się i głosić Chrystusa – mówił dziś Leon XIV.