Najnowszy tom opowiadań Beaty Zalot to zbiór historii o ludziach Podhala, których autorka spotyka w swej dziennikarskiej pracy.
- Jest z wykształcenia filologiem polskim, a od wielu lat jest związana z "Tygodnikiem Podhalańskim". Dla równowagi psychicznej pisze wiersze i opowiadania, a w bezsenne nocne zajmuje się malowaniem i ceramiką - mówiła o autorce książki Bożena Gąsienica, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Zakopanem.
Jak wyjaśniła Beata Zalot, redaktor naczelna "Tygodnika Podhalańskiego", tytuł jej najnowszej książki w gwarze góralskiej oznacza echo. - "Ozwa" to zbiór opowieści o ludziach z Podhala, których spotkałam podczas mojej pracy dziennikarskiej. Pozornie zwykli, często nieznani poza swoim środowiskiem, czasem nawet uznani za dziwaków - mówiła B. Zalot. Dodała, że książka jest formą hołdu dla ludzi, o których opowiada. - Tak jak echo zniekształca nieco głos, tak moje opowieści są przekształconymi nieco prawdziwymi historiami. Mam nadzieję, że moi bohaterowie i ich rodziny nie obrażą się za okruchy fantazji, które odnajdą w tej książce - wyznaje autorka.
W spotkaniu promocyjnym książki i wernisażu najnowszych pasteli Beaty Zalot, które odbyły się 13 listopada, wziął udział m.in. Jan Kanty Pawluśkiewicz, a jeden z aktorów sceny A2 przeczytał wybrane opowiadania, które znalazły się na kartach „Ozwy”.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.