Droga do Nazaretu

Filmowi „Młody Mesjasz” można by darować fikcyjne perypetie młodego Jezusa i Jego rodziny, ale wątpliwości budzi niezgodne z biblijnymi przekazami potraktowanie sprawy boskości Jezusa.

Niewiele wiemy o dzieciństwie Jezusa. Jedno tylko wydarzenie z okresu, zanim rozpoczął działalność publiczną, zostało opisane szerzej w Ewangelii według św. Łukasza. Jezus miał 12 lat, kiedy wraz z rodzicami udał się do Jerozolimy na święto Paschy. Wracając do domu, rodzice zauważyli, że gdzieś zniknął. Po długich poszukiwaniach znaleźli go w świątyni.

Wszystko przekazał Mi Ojciec

Być może ta lakoniczność ewangelicznych przekazów sprawiła, że dzieciństwo Jezusa nie stało się pierwszoplanowym tematem zbyt wielu filmów. Jednak „Młody Mesjasz” nie jest, wbrew deklaracjom twórców, pierwszym filmem o dzieciństwie Zbawiciela. Jezus pojawiał się najczęściej w filmach opowiadających o życiu Maryi czy św. Józefa. Dzieła te, jak wiele podobnych produkcji, nie były bezpośrednim i wiernym przekładem Ewangelii na ekran. Twórcy puszczali wodze fantazji, obficie wykorzystując wątki zaczerpnięte z apokryfów i tradycji. Z pewnością przed premierą „Młodego Mesjasza” na większą uwagę zasługują tylko dwa filmy.

To nakręcone w 1987 roku i mające wiele wspólnego z filmem Cyrusa Nowrasteha „Dzieciątko zwane Jezus” w reżyserii Franca Rossiego i zrealizowana 30 lat później „Święta rodzina” Raffaele Mertesa, wydana w Polsce na płytach DVD. W tym ostatnim filmie postacie bohaterów oparte zostały w znacznej części na przekazach z Protoewangelii Jakuba (II w.) i Historii Józefa Cieśli (IV w.). „Świętą rodzinę” wyróżnia przede wszystkim staranne odtworzenie obrazu życia społeczności żydowskiej w latach narodzin i dzieciństwa Zbawiciela. Uzupełnienia ze źródeł pozaewangelicznych i autorskie dopowiedzenia twórców to zabieg często spotykany w filmach podejmujących tematy religijne, czy szerzej – historyczne. W wypadku filmów religijnych dopowiedzenia te wyraźnie rzucają się w oczy i czasem budzą kontrowersje.

„Młody Mesjasz”, podobnie jak filmy Rossiego i Mertesa, dotyka problemu boskości Jezusa, czyli sedna tajemnicy Wcielenia. Przez kilka pierwszych wieków na ten temat trwały w Kościele ożywione dyskusje. Czy od samego początku, jeszcze jako dziecko, syn Maryi i Józefa wiedział, że jest Synem Bożym? Czy wiedzę tę nabywał stopniowo, a jeżeli tak, to skąd ją czerpał?

Kościół katolicki naucza, że bóstwa i człowieczeństwa nie da się w Jezusie podzielić ani rozdzielić, czyli Syn Maryi jest tym samym Synem Bożym, przez którego świat został stworzony. Niektórzy chrześcijanie z fragmentu Ewangelii Łukasza: „(....) czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” wyciągają fałszywy wniosek, iż ludzka wiedza Jezusa poddana była ograniczeniom właściwym tamtej epoce. Ewangelie nie pozostawiają wątpliwości, że Jezus, posiadając ludzką wiedzę, w pełni zdawał sobie sprawę z tego, że jest Synem Bożym. „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” – odpowiada dwunastoletni Jezus na pytanie Maryi i Józefa, kiedy po trzech dniach poszukiwań odnaleźli Go w świątyni, „(...)gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania”. „Wszystko przekazał Mi Ojciec mój – czytamy w Ewangelii Mateusza. – Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Jego modlitwy i czyny przepełnione są wiedzą o tym, że jest Synem Bożym. Kościół katolicki podkreśla także, że boskość i człowieczeństwo, nierozdzielne, są w Nim niezmieszane. Film nie jest traktatem teologicznym, ale biorąc na warsztat dzieciństwo Jezusa, twórcy „Młodego Mesjasza” musieli również zmierzyć się z tym problemem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg