Nie gniewaj się na swoje dni

To płyta o pogodzeniu się ze swoim losem – nie w znaczeniu rezygnacji i bezradnego zwieszenia ramion, ale zachwytu: detalami, drobiazgami, życiem uchwyconym na gorącym uczynku.

Poezja śpiewana. Z czym kojarzy się to określenie nad Wisłą? Z powyciąganymi swetrami i zawodzeniem przy górskim ognisku? Na szczęście coraz rzadziej. Od czasu, gdy Marcin Świetlicki drapieżnie wyśpiewał (a często wręcz wykrzyczał) swoje wiersze, sformułowanie to nabrało nowego znaczenia.

Szymon Babuchowski lubi Świetlickiego. I dobrą muzykę. Dlatego zwiewa ze swą poezją z hermetycznego, przewidywalnego do bólu getta „krainy łagodności”. „Gdy zastanawialiśmy się w studiu, w jakim muzycznym kierunku chcielibyśmy pójść, wielu z nas wymieniało płytę R.E.M. „Automatic for the people” – opowiadał mi niedawno o nowym albumie Dobrych Ludzi.

Podoba mi się ten kierunek. Lubię różnorodność, wielobarwność, nieoczywistość. Na płycie usłyszymy klimaty rocka, bluesa, jazzu, gospel czy folku. Zespołowi najbliżej jest do fenomenu zespołu Anawa, który przed 40 laty wpuścił w rodzimy krwiobieg muzyczny poezję najczystszej próby.

Dobre Ludzie od lat grają swoje, ale w tej muzycznej wędrówce poszli dalej. – Już sam tytuł sugeruje, że album jest krokiem naprzód w stosunku do debiutu „Łagodne przejście” sprzed czterech lat, propozycją dojrzalszą, bardziej spójną pod względem muzycznym i tekstowym – opowiadają o albumie muzycy.

„A kiedy nie chce ziścić się/ amerykański śliczny sen/ nie pada z nieba złoty deszcz/ i Hollywood to ciągle Zgierz/ nie gniewaj się na swoje dni/ bo inne złoto w tobie lśni/ i każde z twoich pięknych miejsc/ byś był Kolumbem prosi cię” – słyszymy w otwierającym płytę utworze. Nie dziwię się, że właśnie „Amerykańskiego”, nagranego z gościnnym udziałem chóru Gospel Sound, zespół wybrał na singiel promujący płytę. Ta piosenka momentalnie wpada w ucho (i długo z niego nie wypada), a słowa: „Nie gniewaj się na swoje dni” są dla mnie kwintesencją tego krążka. To płyta o pogodzeniu się ze swoim losem – nie w znaczeniu rezygnacji i bezradnego zwieszenia ramion, ale zachwytu: detalami, drobiazgami, życiem uchwyconym na gorącym uczynku („trwa niezwykła tej chwili uroda” – słyszymy w „Ławce z widokiem na wieczność”). To rozpisana na piosenki poruszająca opowieść o wierności, trwaniu mimo przeszkód. Płyta drogi.

Marcin Jakimowicz

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.