O potrzebie namysłu, tajemnicy i pytania: „jak żyć?” z Julią Hartwig
…ma być: lizać rany pokaleczonych, wierne pobitym.
Wizja twórców, stanowiąca rzekomo wyraz tęsknoty za rajem utraconym, nie trafia niestety do przekonania, choćby przez zawiłość i pokrętność wywodów.
Budownictwo sakralne. Minęły czasy samowolki. Teraz trzeba mieć projekt i pozwolenie na jego wykonanie.
Nie pomoże tutaj mówienie: biologia cię ogranicza i definiuje. Bo dziś już ograniczać nie musi. Definiować też nie. Chyba że ktoś tę definicję zaakceptuje, a w ograniczeniach zobaczy skarb.
Skromna premiera filmu „Co słonko widziało” Michała Rosy odbyła się dzień po tragedii na kopalni „Halemba”. W czasie, gdy wzrok i myśli Polaków zwrócone były na Śląsk, w oczekiwaniu wieści o losie uwięzionych pod ziemią górników.
Wszyscy, którzy lubią wykonywać piosenki religijne i ich słuchać, spotkali się dziś w Morągu.
Co by było gdyby… Gdyby ktoś naprawdę zaczął kierować ewangelicznymi prawdami i próbował wcielać je w życie.
Czyli o rozdzieleniu tego, co duchowe i religijne, od tego, co świeckie i przyziemne. I nie tylko.
Grupa teatralna Dzikie Koty brawurowo powróciła na scenę z nowym spektaklem. I zrobiła to dosłownie z przytupem.