Pisać może każdy. A mieszkańcy żywiecczyzny powinni umieć robić to w gwarze żywieckiej – uważają organizatorzy konkursu literackiego „Piykno jest nasa ziymia żywiecko”.
W Żywcu-Sporyszu górale żywieccy gościli reprezentację polskich górali i wielu przyjaciół. Od Kościeliska i Zakopanego po Oświęcim i Beskid Śląski – przybyli z różnych stron ubrani w tradycyjne stroje, ze sztandarami i muzyką.
Górale żywieccy słyną z tego, że okres Bożego Narodzenia, obchodzą hucznie aż do uroczystości Matki Bożej Gromnicznej – mówi Marek Regel, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Żywcu.
W galerii Bożeny i Jana Kukuczków w Istebnej- Jasnowicach odbyła się prezentacja książki Małgorzaty Kiereś „Ojcowizna koniakowskich górali”, połączona z przedstawieniem najnowszych odkryć dotyczących dziejów tej beskidzkiej wsi.
Zgłębiali je, podążając śladami boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, która w swoich pismach opisała objawione jej przez Matkę Bożą znaczenie kolejnych części Mszy świętej. Użyli nowoczesnych środków scenicznych, by te tajemnice odkrywać.
Warsztaty gospel zawsze przyciągają tłumy. Śpiew na chwałę Pana Boga, ćwiczenia wokalne, znakomita atmosfera – to zapamiętują wszyscy. Tych, dla których to za mało, na regularne zajęcia zaprasza pierwsza w Polsce akademia gospel!
Przyleciały z wioski pod Skrzycznem. Ale okazało się, że każdy może je spotkać. Wystarczy tylko otworzyć oczy serca. Opowieści o aniołach słuchali widzowie na Małej Scenie bielskiego Teatru Polskiego.
Tu od ponad wieku pielgrzymują wierni z okolicy, ale także z odległych miejscowości całej Polski. Przed wizerunkiem wzorowanym na turyńskim obrazie MB Wspomożenia Wiernych modlili się błogosławieni.
Wydarzeniem bez precedensu okazał się zorganizowany w Polsce po raz pierwszy międzynarodowy konkurs na plakat "Dekalog – droga życia".
Na okładce mapy wymowne zdjęcie: beskidzcy górale z biało-czerwonym sztandarem na tle tłumu uczestników „Gorolskigo Święta” w Jabłonkowie. I choć to na pozór zwyczajna mapa turystyczna, prowadzi w niezwykłą podróż.