Gdy umarli przychodzą zabrać żywych

„Tryumf śmierci” autorstwa Pietera Bruegela starszego to mierzący 117 na 162cm obraz olejny na desce. Jest jednym z najmroczniejszych i zarazem najbardziej intrygujących dzieł niderlandzkiego malarza.



Urodzony w 1525 r. koło Bredy Pieter Bruegel zyskał przydomek „Chłopski” ze względu na tematykę obrazów, będących najczęściej zaludnionymi pejzażami, na których dominują postaci chłopów. „Tryumf śmierci” jest dosyć oryginalny - chłopi pojawiają się co prawda, lecz w towarzystwie przedstawicieli klas bardziej uprzywilejowanych, a przede wszystkim w towarzystwie śmierci – i to "zwielokrotnionej", bo w postaci armii umarłych.

Obraz powstał w 1562 roku, na 7 lat przed śmiercią artysty, wedle niektórych źródeł Bruegel w tym okresie dręczony był coraz mroczniejszymi wizjami, prawdopodobnie wiązało się to z trudną sytuacją społeczną i polityczną Niderlandów, jaka poprzedzała Wojnę Osiemdziesięcioletnią. Brueguel wiedział, że konflikt zbrojny jest nieuchronny, zdawał sobie również sprawę z jego konsekwencji.

Obraz przedstawia scenerie budzącą skojarzenia z polem bitwy; martwe ciała zlewają się z żywymi, wkoło snują się dymy pogorzelisk, a na niebie odbija się krwawa łuna pożaru. Nie obyło się bez armii, tyle, że jest to armia żywych trupów, a ludzie w tym starciu są całkowicie bezbronni. Bruegel płożył nacisk na nieuchronność śmierci, na obrazie nie dostrzegamy starcia przeciwnych wojsk. Trupia armia zalewa ziemię i zabija bez litości, co nadaje wizji apokaliptycznego wydźwięku.

Malowidło ściśle nawiązuje do popularnego w średniowieczu motywu „danse macabre”. Śmierć pojawia się obok ludzi, jest zadomowiona, wręcz namacalna – posiada materialną formę, a jednocześnie wzbudza lęk, nieustannie przypominając o kruchości życia doczesnego. Ludzie na obrazie nie należą jedynie do chłopstwa, w lewym dolnym rogu pojawia się sam król, jednak niewiele w nim majestatu, o jego tożsamości świadczą królewskie atrybuty- szkarłatny płaszcz, korona i berło. Obok monarchy kona duchowny w zielonej szacie, a przy nim chłopka z małym dzieckiem. Malarz odrzucił podziały społeczne. W starciu ze śmiercią chłopi, rycerze i możnowładcy stają się równi.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja