Tytułowa siódemka to wielcy bohaterowie z… równie wielkimi problemami, zwątpieniami. Jeden nie radzi sobie ze strachem, inny z samotnością, zaś najmłodszy w drużynie jest po prostu zbyt narwany.
W Meksyku wielbiciel jej głosu powiedział: „Dzięki pani byłem dzisiaj w niebie”. Żeby innych wprowadzać do nieba, Dominika Zamara długie godziny ćwiczy w samotności, a potem śpiewa ukochaną partię z „Toski”: „Żyję sztuką, żyję miłością”.
Co zrobić, kiedy bieda, choroba, uzależnienia i samotność są stanowczo za duże jak na życie jednego człowieka? Sprowadzić Jezusa. Tak przynajmniej postanowili mieszkańcy osiedla Kaufhaus w Rudzie Śląskiej. Od soboty 23 czerwca jest z nimi 24 godziny na dobę.
W wieku 89 lat zmarł w belgijskim Mortsel o. Phil Bosmans, autor bestsellerów o tematyce religijnej i duchowej. Informując o śmierci duchownego i pisarza prasa belgijska przypomniała, że jego książki ukazały się na świecie w ogólnym nakładzie ok. 10 milionów egzemplarzy. Był autorem wielu poczytnych wierszy i aforyzmów dotyczących m.in. cierpienia i samotności.
Premiera filmu „Triumph of the Heart” (Triumf serca) w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio – 12 września film pojawi się na ekranach – to jedno z najważniejszych wydarzeń katolickiego kina ostatnich lat – oceniają niektórzy krytycy w USA. Obraz wpisujący się w „Jubileusz Nadziei” opowiada historię św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz dobrowolnie oddał życie za współwięźnia. Zdaniem autorów, to nie tylko film o przeszłości – to głęboko współczesna opowieść o duchowym cierpieniu, samotności i potrzebie sensu, która może stać się lustrem dla tysięcy osób przeżywających własne wewnętrzne ciemności.
Pustelnik wprawdzie wybiera samotność, ale przeżywa ją z Bogiem – mówi ojciec przeor. Odwiedzamy klasztor kamedułów na Bielanach.Zdjęcia: Henryk Przondziono /GN
Pozwolę sobie tylko skwitować, że wielkości dzieła nie oceniamy, mierząc stopień nasycenia literackości chrześcijańskością…
To, co oglądamy na scenie, jest rodzajem projekcji życia utraconego, strumieniem świadomości, hipotezą.
„Aby poznać prawdę o człowieku, trzeba poznać dramat, przez który przeszedł (…) Szczególnym miejscem obserwacji są dla mnie relacje bezpośrednie: człowiek – człowiek, oko w oko, słowo w słowo – najogólniej mówiąc, relacje dialogu”.
Książka Moje Bielany, opracowana przez Marzenę i Marka Florkowskich, jest zbiorem wspomnień i refleksji wielu osób, które zetknęły się z kamedulskim Eremem Srebrnej Góry na Bielanach w Krakowie i to spotkanie pozostawiło w nich głęboki ślad.