Czyli mistyczna podróż Johannesa Schefflera.
Śląsk jest w tajemniczy sposób powiązany z mistycyzmem: wątek mistyczny był tu stale obecny, a i mistycznych pisarzy nie brakowało. Jednym z nich był właśnie Johannes Scheffler, szerzej znany jako Angelus Silesius – Anioł Ślązak – wybitny twórca religijnego nurtu literatury barokowej.
Urodził się we Wrocławiu w grudniu 1624 roku (w sposób symboliczny jego narodziny splotły się ze śmiercią innego wybitnego śląskiego mistyka, Jakuba Böhme). Jego ojciec Stanisław - polski szlachcic i luteranin - osiedlił się tam kilka lat wcześniej. Scheffler uczył się we wrocławskim Gimnazjum św. Elżbiety, znanej humanistycznej szkole. Następnie studiował w Strasburgu, Lejdzie i Padwie, gdzie zdobył tytuł doktora filozofii i medycyny. Przez kilka lat pracował jako nadworny medyk w Oleśnicy, jednak w 1653 roku porzucił służbę i przeszedł na katolicyzm, przyjmując imię Angelus. W 1661 roku otrzymał w Nysie święcenia kapłańskie i związał się z ruchem kontrreformacyjnym. Za szczególnie istotną kwestię uznawał rekatolicyzację Śląska. Od 1666 roku przebywał w klasztorze św. Macieja we Wrocławiu, pisząc, pracując i poświęcając się ascezie aż do kresu swych dni. Zmarł po długiej chorobie na początku lipca 1677 r.
Pieśni i epigramy Angelusa Silesiusa cieszyły się sławą już za jego życia. Zarówno wydane w 1657 roku „Heilige Selen-Lust oder Geistliche Hirten-Lieder” („Święta uciecha duszy albo Duchowne pieśni pasterskie”), jak i opublikowane w tym samym roku w Wiedniu „Geistreiche Sinn - und Schlussreime” („Epigramatyczne rymy duchowe”) spotkały się z żywym oddźwiękiem. Pomimo konwersji Schefflera, jego poezja była popularna także wśród protestantów. Do jego utworów w późniejszych czasach powracali przede wszystkim romantycy. Odwoływali się do niego Leibniz, Schopenhauer czy Schlegel. Hegel pisał w swoich „Wykładach o estetyce”, o wyjątkowej śmiałości, głębi oglądu i uczucia Schefflera.
Dziś Angelus Silesius odczytywany jest przede wszystkim przez pryzmat „Cherubinowego wędrowca”, jego opus magnum. Krótkie, przepełnione mądrością wersy były jego sposobem dążenia do wewnętrznej równowagi, poszukiwaniem spokoju. Z każdego spośród kilkuset epigramatów, zebranych w sześciu księgach, płynie z jednej strony przeczucie wieczności, ku której mistyk zdążał, ale z drugiej także wielki ładunek przeszłości: dziedzictwa, które Scheffler przejął i z którego wykuwał swoją poezję.
Nie tracąc z oczu twórczości Angelusa Silesiusa, warto przyjrzeć się także jego tożsamości, naznaczonej typowym śląskim wymieszaniem. Żył na Śląsku, tu przyszedł na świat, tutaj także spędził znaczną część życia, więc można o nim powiedzieć, że był Ślązakiem. Ale jego korzenie są polskie – to z Krakowa przybył jego ojciec do Wrocławia, jest więc Scheffler także Polakiem. Pisał natomiast po niemiecku i po łacinie – przez literaturoznawców uznawany za liryka niemieckiego, jest zatem również Niemcem. Być może trzeba było wszystkich tych tożsamościowych elementów, by mógł Angelus Silesius pisać właśnie tak, jak to czynił: zwięźle i surowo, a jednocześnie z rozmachem i niezwykłą siłą, która przetrwała wieki.
***
Więcej tekstów na temat Górnego Śląska w "Nowej Gazecie Śląskiej"
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.