Góra Klimont urzeka i przyciąga od wieków. Zafascynowała także Karola Miarkę.
W 1846 roku, dwudziestojednoletni wówczas Karol Miarka, objął w Lędzinach posadę nauczyciela. I chociaż spędził tam zaledwie kilka miesięcy (już w 1847r. został przeniesiony do sąsiedniej miejscowości), zafascynowany przeszłością osady, poświęcił jej dwie spośród swych śląskich powieści: „Górkę Klemensową” oraz „Szwedów w Lędzinach”.
„Górka Klemensowa” była debiutem literackim Miarki. Ukazywała się w 1861r. w odcinkach na łamach „Gwiazdki Cieszyńskiej”. Napisanie jej wymagało od Miarki uprzednich intensywnych, wielomiesięcznych dążeń do opanowania języka polskiego w stopniu umożliwiającym tworzenie literatury.
Akcja powieści rozgrywa się pod koniec X wieku, w okresie, gdy na ziemie Górnego Śląska wkraczało chrześcijaństwo, stopniowo wypierając dawne wierzenia. Miarka czerpał inspirację z podań ludowych, które miał okazję poznać, przebywając w Lędzinach, a ich treści sięgały czasów przedchrześcijańskich, kiedy Góra Klimont, zwana wówczas Górką Piorunową, była miejscem kultu pogańskiego. Okoliczna ludność składała na jej szczycie ofiary słowiańskim bogom. Do Lędzin, zgodnie z przekazem, który uczynił Miarka osią fabuły, przywędrował pod koniec X wieku misjonarz Klemens, przynosząc mieszkańcom światło chrześcijańskiej wiary. Udało mu się nawrócić nie tylko ludność, ale i pogańskich kapłanów. Na jego cześć wzniesienie przemianowano na Górkę Klemensową, a św. Klemens, papież, stał się patronem wybudowanego na wzgórzu kościółka.
W niedługim czasie po opublikowaniu „Górki Klemensowej”, Miarka podjął prace nad kolejną powieścią - „Szwedzi w Lędzinach” - która jednak ukazała się drukiem dopiero w 1868r. Jest to – jak zaznaczył sam Miarka w podtytule – „powieść górnośląska z czasów trzydziestoletniej wojny”. Autor, znów posiłkując się przekazami ustnymi mieszkańców, ale także wiedzą czerpaną z kościelnych ksiąg, w zbeletryzowanej formie przedstawia wydarzenia, które rozgrywały się na tych ziemiach w latach 1642-44, gdy wojska szwedzkie opanowały okoliczne terytorium. Ludność wyzyskiwano i traktowano niezwykle brutalnie, rekwirowano żywność, kościół św. Klemensa zrabowano i przekształcono w magazyn. Kres temu położyły dopiero przybywające z odsieczą wojska. W powieści Miarki, wolność mieszkańcom Lędzin przyniosły połączone siły Piotra Gembickiego, biskupa krakowskiego oraz Zygfryda Promnica, pana na Pszczynie. Poległych w bitwie Szwedów pochowano na zachodnim stoku Klimontu, w miejscu do dziś zwanym „szwedzką szachtą”.
Zestawienie obu powieści pozwala na uchwycenie zmian, dynamicznie zachodzących w autorze – i to zarówno na płaszczyźnie literackiej, jak i narodowościowej. W porównaniu ze swoją debiutancką powieścią, w „Szwedach…” Miarka niezwykle silnie daje wyraz swemu nastawieniu prokatolickiemu i propolskiemu (które miejscami ustępuje otwarcie antyniemieckiemu). I choć znacznie sprawniej posługuje się piórem oraz polszczyzną, jednocześnie zaczyna popadać w nadmierny dydaktyzm. Poprzez swoje zaangażowanie traci dystans i obiektywne spojrzenie, a historia zaczyna służyć mu do prowadzenia zupełnie innej, współczesnej mu narracji.
***
Tekst z cyklu Mała Biblioteczka Śląska
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.