A czy mogę inaczej?

Ludzie, którzy czczą Hitlera jak Boga, uważają Franza Jägerstättera za zdrajcę. Widzą w nim heretyka.

Terrence Malick należy do najbardziej enigmatycznych twórców amerykańskiego i światowego kina. Ściśle strzeże swojej prywatności i nie udziela wywiadów. Po pierwszych filmach – błyskotliwym debiucie, czyli „Badlands”, i drugim obrazie – „Niebiańskie dni”, nakręconych w latach 70., nie stanął za kamerą przez 20 lat. Kolejny jego film, „Cienka czerwona linia”, miał premierę dopiero w 1998 roku. Ta opowieść z czasów wojny na Pacyfiku przedstawia losy oddziału żołnierzy wysłanych na wyspę Guadalcanal, zaciekle bronioną przez Japończyków. Film Malicka to widowisko, które z czasem nabiera symbolicznego, metafizycznego wręcz wymiaru. Tytułowa cienka czerwona linia oznacza granicę człowieczeństwa, do której zbliżają się niektórzy z bohaterów. Wszystkie filmy reżysera zbierały nagrody na najważniejszych festiwalach, a „Cienka czerwona linia” otrzymała 7 nominacji do Oscara.

Nikt tego nie zauważy

Po premierze filmu Malick zniknął z Hollywood. Nikt nie wiedział, gdzie się podział. Krążyły plotki, że mieszka w garażu, że uczy filozofii na Sorbonie, a nawet – że pracuje jako fryzjer. Odnalazł się 17 lat później, kiedy rozpoczął pracę nad nowym filmem. „Nowy Świat” był reinterpretacją romantycznej historii Johna Smitha i Pocahontas. Film miał premierę w 2005 roku. Kolejne filmy reżysera, w tym „Drzewo życia”, w oryginalny sposób podejmowały problemy filozoficzne i duchowe. Właściwie można je nazwać filmowymi medytacjami. Styl Malicka ma swoich zwolenników i przeciwników, ale wydaje się, że jego ostatni film, w którym narracja odzyskała swoją rolę, ma szansę pogodzić wszystkich.

„Ukryte życie”, które miało premierę w ubiegłym roku, w jakiś sposób nawiązuje do znakomitej „Cienkiej czerwonej linii”. Akcja również rozgrywa się w czasie II wojny światowej, chociaż nie na wyspach południowo-wschodniej Oceanii, ale w Austrii. To niejedyne podobieństwo. W obu ważną rolę odgrywa przyroda, fenomenalnie pokazywana przez autorów zdjęć do obu filmów. Jest piękna, majestatyczna, wydaje się rajem skalanym wojną wywołaną przez siły zła.

Malick nie tylko nie udziela wywiadów, ale i rzadko występuje publicznie. Dlatego jego obecność w Watykańskiej Filmotece w grudniu 2019 roku, gdzie wziął udział w pokazie „Ukrytego życia”, była zaskoczeniem. Wtedy o filmie i jego bohaterze powiedział: – Franz jest męczennikiem, bo wybrał wierność swojemu sumieniu i uważał, że lepiej być ofiarą niesprawiedliwości, niż ją popełniać. Ten film chciałem zrobić od dawna, a o bohaterze dowiedziałem się od przyjaciela, który opisał jego historię. Przez długi czas po wojnie prawie nikt w Austrii o niej nie słyszał. Znana stała się dopiero wiele lat później, w latach 70. Wydawało się więc, że stanie się tak, jak wmawiali Franzowi Niemcy: „Umrzesz, twoja rodzina też będzie cierpieć, ale nikt tego nie zauważy”… Jego żona, tak jak on, też była męczennicą. Lektura jej listów, pisanych, kiedy znajdował się w więzieniu, była czymś niezwykłym. Niektóre z nich znalazły się w filmie, zachęcam do ich lektury. Cierpiąc, wspierała go do końca.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg