Poezja tegorocznej noblistki Louise Glück nie przynosi łatwych pocieszeń, jednak nie zatrzymuje się na pustce – jest ciągłym podnoszeniem się i kontynuowaniem wędrówki w poszukiwaniu sensu.
Jeśli nie liczyć Boba Dylana, którego doceniono za – poetyckie, ale jednak – piosenki, wychodzi na to że aż dziewięć lat minęło, odkąd ostatni raz literacką Nagrodę Nobla otrzymał autor wierszy. I był to wybór niejako pod prąd głównemu nurtowi tej nagrody, którą w prozie nazbyt często przyznawano autorom „politycznie poprawnym”, czyli po prostu lewicującym. Tamta nagroda dla Tomasa Tranströmera – poety wyciszenia, poszukującego Boga w rozedrganym świecie – była chwilowym powiewem normalności. Tegoroczny laur dla Louise Glück odbieram bardzo podobnie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
aktualna ocena | - |
głosujących | 0 |
Ocena |
bardzo słabe
|
słabe
|
średnie
|
dobre
|
super
Nowe szczegóły dotyczące warsztatu mistrza włoskiego renesansu.
Opowieść o życiu Jezusa i apostołów pojawi się premierowo na wielkim ekranie.
Złota Palma w Cannes, dwa Oscary + cała lista innych ważnych nagród i nominacji.
Archeolodzy o odkryciach dawnego królestwa Kaabu w Gwinei Bissau.
Śmiało można stwierdzić, że lektura książki "Chopin" to pełnowymiarowe spotkanie ze sztuką.